Chcesz wziąć udział w degustacji whisky ze mną?
Sprawdź kiedy poprowadzę kolejną w Twoim mieście

Czym różni się blended whisky od (single) malt whisky?

Kiedy czytacie gdzieś o produkcji whisky, czytacie o single malt whisky. Na końcu autor umieszcza zwykle akapit mówiący o tym, że whisky mieszana powstaje w wyniku destylacji ciągłej (kolumnowej), a nie alembikowej i jest ona kupażem single malt whisky z wieloma rodzajami whisky zbożowej. To jednak trochę mało, żeby zrozumieć różnice pomiędzy tymi dwoma rodzajami whisky. Ponieważ przygotowuję się do ciekawego projektu związanego z najpopularniejszymi blendami (stay tuned!), postanowiłem Wam nakreślić tę istotną różnicę nieco dokładniej.

whisky słodowa i whisky mieszana

Whisky słodowa czy whisky mieszana?         Fot. Olga Walczykowska

Inne zboża

Przede wszystkim single malt whisky powstaje tylko z jęczmienia. To jedyne ziarno, na którego użycie zezwala prawo przy jej produkcji. Jest ono drogie i trudne w uprawie. Zupełnie inaczej sprawa wygląda w przypadku whisky mieszanej, która wykorzystuje zarówno single malt whisky z jęczmienia, jak i whisky zbożowe, czyli destylaty z dowolnego zboża (nawet kukurydzy!), które przez przynajmniej 3 lata leżały w dębowej beczce.

kłos jęczmienia

Kłosy jęczmienia bardzo łatwo rozpoznać.

Whisky mieszaną (Blended whisky) można więc opisać tym prostym równaniem:

Whisky mieszana = single malt whisky + różne whisky zbożowe

Oczywiście im więcej single malt whisky, tym wyższa jakość i intensywność smaku whisky mieszanej i tym wyższa cena. Możemy swobodnie przypuszczać, że najtańsze whisky mieszane mają w sobie znikome ilości whisky słodowej.

Inna destylacja

Nie licząc części single malt whisky wchodzącej w skład whisky mieszanej, whisky zbożowe używane do produkcji whisky mieszanej, destylowane są kolumnowo, a nie alembikowo, tak jak single malty. Należy zdać sobie sprawę, że czyni to kolosalną różnicę. Destylacja kolumnowa jest o wiele tańsza od destylacji alembikowej. Alembiki są dużo mniej wydajne, ale w tym przypadku niedoskonałość sprawia, że whisky będąca produktem ich pracy ma zupełnie inne, bardziej złożone i bogatsze właściwości smakowe.

kolumny destyacyjne

Kolumny destylacyjne

Inne beczki

Eksperci spierają się, czy największy wpływ na finalny smak whisky ma fermentacja, czy leżakowanie w beczce. Jedno nie ulega jednak wątpliwości, jakość beczek ma potężny wpływ na jakość otrzymanego destylatu. Szanujące się destylarnie single malt whisky wypełniają każdą beczkę 2, maksymalnie 3 razy. Większe destylarnie, jak Glenfiddich, wypełniają swoje beczki nawet 5 razy. A blendy? Nikt tego nie sprawdza i nikt o tym nie mówi. Można zatem zaryzykować stwierdzenie, że leżakują one w beczkach raczej niskiej jakości (np. beczkach, które nie są już wystarczająco dobre do leżakowania single malt whisky). Oprócz tego trzeba pamiętać o masowości produkcji blendów. W końcu niektóre z nich można kupić na niemal każdej stacji benzynowej tej planety. Taka skala produkcji musi odbywać się kosztem jakości. Kropka.

Tomasz Miler stoi na beczce

Beczki mają bardzo różną jakość i przechowywane są w bardzo różny sposób. Czasem zalegają nawet na podłogach magazynów między stojakami.

Po co mieszać?

Często słyszymy, że taka i taka whisky to mieszanka X (z reguły bardzo wielu) różnych whisky. (Oczywiście nikt nie pobije tutaj koniaków, przy których X może oznaczać nawet kilkaset). Jednak co to znaczy? Ludzki umysł ma tendencje do tego, żeby podziwiać wielkie cyfry. Jeśli coś jest mieszanką kilkuset destylatów to po prostu musi być dobre! Mam odmienną opinię. Jeśli coś jest mieszanką kilkuset elementów to tak naprawdę ciężko powiedzieć, co jest w środku. Trzeba także zrozumieć, że potężna liczba składowych w whisky mieszanej pozwala na zachowanie spójności jej smaku przy olbrzymiej skali produkcji. Produkcja whisky opiera się na bioprocesach, których przebieg bardzo zależy od warunków zewnętrznych. Jeśli te zmienią się, powstała whisky smakuje zupełnie inaczej. Wymieszanie wielu whisky pozwala ukryć te różnice i przedstawiać konsumentom produkt spójny w smaku. To zadanie to praca Master Blendera. To zawód bardzo szacowny, ponieważ wymaga wyjątkowych zdolności sensorycznych, rzekłbym daru. Najsławniejsi Master Blenderzy to gwiazdy przemysłu whisky. Od czasu do czasu zdarza im się też pracować nad prawdziwymi gratkami, np. takimi jak JWDJ, o którym pisałem wcześniej.

Richard Paterson

Richard Paterson, Master Blender w Whyte and Mackay w pracy.

Wiek

Whisky mieszana rzadko „legitymuje się” wiekiem. Z reguły mamy do czynienia z tzw. wersjami no age statement, czyli bez informacji o wieku. W takich wypadkach (uogólniając) nie ma podstaw, aby myśleć, że whisky mieszana ma więcej niż 3 lata. Więcej o zasadach określania wieku whisky szkockiej dowiecie się tutaj.

Warto dodać, że stwierdzenie, że whisky mieszane są tylko i wyłącznie no age statement byłoby krzywdzące. Dla sprawiedliwości przywołam przykłady dwóch największych konkurentów czyli whisky Johnnie Walker i Ballantine’s. Ta pierwsza ma różne wersje, które oznacza się kolorami (czerwony, czarny, złoty i niebieski). Pomimo że producent nie podaje wieku wszystkich tych whisky, jest oczywiste, że (oprócz red label) nie są to whisky 3-letnie. Marka Ballantine’s (a także np. Chivas Regal) wybrała z kolei podawanie wieku swoich whisky na etykiecie. I tak poza wersją podstawową, co do której obowiązują reguły opisane w powyższym akapicie, zakupić możemy także wersje: 12yo, 17yo, 21yo oraz 30yo. Jest także wiele innych whisky mieszanych, które podają wiek na etykiecie. Jak widać świat whisky ciężko zdefiniować żelaznymi regułami.

Światowe marki i stosunek jakości do ceny

O najważniejszych markach blendów na świecie będę pisać już niedługo. Poddamy je dość rzetelnej i szczegółowej ocenie. Picie whisky nie polega na piciu drogich albo tanich czy starych albo młodych alkoholi. Polega ono na poszukiwaniu najlepszej, najwspanialszej i najwyższej jakościowo whisky. Mówi się, że blendy zyskały swoją popularność, ponieważ nie są tak intensywne w smaku jak single malt whisky, przez co więcej osób je lubi. Ten argument nie przemawia do mnie za bardzo. Uderza mnie z kolei cena blendów. Skoro produkcja jest o 40% tańsza, dlaczego płacimy za nie niemal tyle samo co za single malty? Prawda jest taka, że jeśli porównamy stosunek ceny do czasu leżakowania okaże się, że trzyletnie whisky mieszane są tak naprawdę sporo droższe od whisky słodowej, przecież koszt ich wytworzenia jest dużo niższy, a czas leżakowania, który bardzo wpływa na cenę (zmniejsza się objętość whisky, podczas gdy skumulowane koszty długiego magazynowania są bardzo wysokie) kilkakrotnie krótszy. Nie trzeba być geniuszem, żeby dostrzec, że kupując blendy, płacimy za logo na etykiecie, marketing oraz ładne opakowania i „darmowe” szklanki w zestawie. Mimo to, whisky mieszana jest ważna, ponieważ bywa świetna na lodzie, używamy jej w wielu koktajlach, doskonale smakuje z colą i obiektywny, i może trochę krytyczny, opis tego trunku w moim artykule nie oznacza, że wśród whisky mieszanej nie ma perełek, które są wyjątkowe i warte uwagi.

Do tego wszystkiego jeszcze krótki film z jednej z moich wizyt w Szkocji. Niestety projekt „Oblicza whisky” nie został dokończony z uwagi na uszkodzenie kamery, ale warto przypomnieć sobie chociaż jego powijaki:

Następna rzecz, którą zajmiemy się na Milerpije.pl jest ranking 15 najpopularniejszych blendów w Polsce, każdy z opisem i oceną. Więcej szczegółów wkrótce.

Mój najnowszy projekt

Z wielką dumą informuję, że dzięki Miler Spirits, po 100 latach nieobecności do Polski powraca kultowa brandy marki Shustoff !!! Specjalnie dla czytelników MilerPije przygotowałem możliwość zamówienia butelki wersji 11yo w cenie 129zł zamiast 169.

Żeby odebrać voucher rabatowy podaj swój adres e-mail poniżej…

15 Responses to Czym różni się blended whisky od (single) malt whisky?

  1. Łukasz pisze:

    Panie Tomaszu! Artykul ciekawy (jak zwykle), lecz wkradla sie drobna niescislosc.:
    „Johhnie Walker i Ballantine’s. Ta pierwsza ma różne wersje które oznacza się kolorami (czerwony, czarny, złoty i niebieski). Pomimo, że producent nie podaje wieku wszystkich tych whisky, jest oczywiste, że (oprócz red label) nie są to whisky 3-letnie.” – otoz JW oprocz Red oraz Blue podaje na etykiecie wiek najmlodszej whisky wchodzacej w sklad blendu – mozna to zobaczyc chocby pod tym linkiem: http://blog.bullz-eye.com/wp-content/uploads/2010/06/Johnnie-Walker-Portfolio-2.jpg

    • Tomasz Miler pisze:

      Rzeczywiście, mogłem nieco lepiej i bardziej jednoznacznie sformułować to zdanie. Oczywiście chodziło mi o to, że producent nie podaje wieku wszystkich, tylko niektórych whisky, w tym wypadku Black- oraz Gold- label.
      Z mojej wersji niektórzy mogliby zrozumieć, że producent nie podaje wieku żadnej z tych whisky. Dzięki za czujność!

  2. ważycha pisze:

    Świetny artykuł – jak i temat Tomku!
    Co do wieku whisky podawanych na etykietach blendów – moje spostrzeżenie apropo JW: Red- na ich miejscu też powstrzymałbym się od stawiania „3” pod logo:-) ; Black- ma „12”‚ i wszyscy wiedza o co chodzi; Gold- ma „18” i także jest jasność ile latek posiada najmłodszy składnik; Green- tutaj mamy „15” – jednak ze znakiem zapytania bo jest to whisky typu PureMalt, tj.sam jeczmień (niestety rzadko spotykana w barach); Blue- bez daty i przy tej, niewątpliwie najwytworniejszej z serii JW Label boli mnie jedna rzecz: zaryzykuje, ze z braku liczby na etykiecie 90% smakoszy tego ‚nietaniego’ trunku – nie ma pojęcia co pije wie tylko, ze to „najlepszy jasiek i jest kozak”:-) A mamy tutaj, mieszanki 16 whisky – (najstarsze to ponad 60lat!) głównie singleMaltów i to nawet znanych, jak np.: Caol lla.
    Pozdrawiam!

    • Tomasz Miler pisze:

      Dzięki za komentarz! Nie chciałbym żeby dyskusja o jednej marce whisky przesłoniła bardzo ważny temat, który dotyczy wszystkich marek więc odpowiem bardzo zwięźle choć mógłby to być temat do osobnej dyskusji:

      -Zgadza się, Green Label to pure malt i właśnie dlatego pominąłem go w blogu.
      -Co do Blue Label:
      *można zakładać, że większość maltów wchodzących w jego skład pochodzi z destylarni należących do DIAGEO (tak jak Caol Ila)
      *Do określania wieku whisky służy najmłodsza whisky wchodząca w skład blendu. Sam Master Blender marki JW, Jim Beveridge, mówi o JW Blue Label, że nie jest to wiekowa whisky. Skupiałbym się raczej na jej smaku, a nie całej reszcie. To smak jest wyznacznikiem jakości whisky. Pompatyczne opowieści z etykiet na bok!

      • Yakci Tam pisze:

        Nie mogę się do końca zgodzić – Green Label to blend Malt
        Od 2009 roku po ostatniej nowelizacji szkockiego prawa za sprawą Producentów whisky zrzeszonych w SWA. 🙂 taka dygresja Panie Tomaszu. To za kustomizowanie, embosing i inne takie….tfu spolszczenia, ja wiem każda branża ma swoją technomowe. 🙂

  3. […] Nie próbuję dowieść wyższości SM nad blendami ponieważ wyższość ta jest oczywista. Klasyfikowanie blendów z maltami jest niezasadne – to dwie oddzielne kategorie trunków. W opisach whisky często odnoszę się do SM, ale to tylko dlatego żebyście mogli lepiej zrozumieć różnicę między tymi trunkami. (Jeśli jeszcze nie znasz tej różnicy, zacznij tutaj). […]

  4. […] Czy wiesz czym różni się single malt od blended whisky? Pozostałe blendy w przeglądzie Dodane w Bez kategorii przez Tomasz Miler. Link permalink. […]

  5. Bardzo fajne artykuły, i sobotnie szkolenie w Poznaniu było super:) Jestem poczatkujący w tym wszytkim, właśnie kupiłem Old Smuggler, moja 1 kupiona Whisky:) Dobrze jest pić i czytać,dobra kompozycja:) pzdr

  6. Konrad pisze:

    Witam Tomku
    Z przyjemnością muszę stwierdzić ze dzięki twojemu kanałowi zaraziłem się czy też może załapałem bakcyla jeżeli chodzi o tematykę whisky i to do tego stopnia że moim następnym działaniem ( pomijam oczywiście kupno , kosztowanie,studiowanie tematyki tychże trunków itp,itd )jest montaż w salonie sporego barku na te oto alkohole – oczywiści winię za to Twoją osobę 🙂 – ale do rzeczy , jakiś czas temu stałem się posiadaczem whisky blended FIVE LORDS GLASGOW-SCOTLAND. Z tego co wiem albo tyle co wiem o tej whisky to to że już jej nie produkują od kilku lub nawet kilkunastu lat – tak więc mam pytanie. Czy można ją potraktować jako coś wyjątkowego – jako kolekcjonerski nabytek czy tez spokojnie można się nią degustować z przyjaciółmi ? ? ?Pozdrawiam.

    • Tomasz Miler pisze:

      Nie sadzę żeby była bardzo wartościowa, ale nie sądzę też żeby warto było ją otwierać ponieważ łatwo znaleźć zastępstwo w rozsądnej cenie. Może to być pierwszy „mebel” w Twoim barku. Powodzenia!

  7. Łukasz pisze:

    Czytam Twój blog od kilku dni, a trafiłem tu po tym, jak znajomy poczęstował mnie Glenfiddich 12YO. Tuż przed poczęstunkiem wzbraniałem się, że nie jestem w stanie wypić whisky (a fatalne wspomnienia mam z próby wypicia Ballantine’s kilkanaście lat temu, choć nie pamiętam już jakiego dokładnie). Dałem się jednak namówić na próbę, bardzo mi zasmakowało, a na Twoim blogu szukam wyjaśnienia „dlaczego” mi to zasmakowało. Świetny blog, gratulacje. Mam jeszcze pytanie o beczki. Czy w produkcji na wielką skalę używa się tylko takich małych jak te na zdjęciu w tym wpisie (150-200 l?) ? Czy duże destylarnie używają do przechowywania też takich małych beczek czy jakichś dębowych zbiorników?

    • Tomasz Miler pisze:

      Beczki używane do produkcji to w znacznej większości 200-250 litrów (jeśli są po bourbonie) oraz około 600 litrów jeśli są po sherry. Czasem pojawiają się też edycje w beczkach „quarter cask” o pojemności kilkadziesiąt litrów.

  8. jac pisze:

    Dzień Dobry,

    dlaczego właśnie jęczmień jest najlepszym ziarnem do produkcji słodowej whisky?; jakie cechy decydują?

    • Tomasz Miler pisze:

      Głównie siła diastatyczna czyli zdolność enzymów zawartych w jęczmieniu do wydajnej konwersji skrobi do glukozy, która poddawana jest fermentacji. Inne ziarna też można słodować, ale nie mają tak wysokiej siły diastatycznej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

« »
Scroll to top