Chcesz wziąć udział w degustacji whisky ze mną?
Sprawdź kiedy poprowadzę kolejną w Twoim mieście

Alkohol wieczoru #91: Starka dziesięcioletnia


Po tym jak opisałem wizytę w Polmosie Szczecin rozpętała się niezła burza w Internecie. Czasem to zaskakujące jak bardzo niektórzy potrafią być ograniczeni. Wnikliwi czytelnicy na pewno zauważyli, że ostatnio nie napisałem zbyt wiele o tym jak starka smakuje. Dzisiaj uzupełniam swój poprzedni wpis i tym samym zamykam na razie temat tego alkoholu. Mam nadzieje, że nie na dobre i, że przyjdą dla niego lepsze czasy.Przy całym tym kurczowym trzymaniu się inspirujących historii o starce nikt nie dyskutuje o jej smaku. Niestety nie było mi dane napić się starki w warunkach bardziej sprzyjających degustacji i szkle, z którego zwykle korzystam, ale nie przesadzajmy, nie jes tak, że odkryłbym tam obszary wcześniej niezbadane, które zmieniłyby całkowicie to co myślę. A więc jaka jest starka? Nie znajduję w niej żadnej cechy sensorycznej, która wyraźnie odróżnia ją od whisky. Do tego wspomniany w niechlubnym wpisie pan przewodnik porównywał starkę cenowo do whisky leżakowanych przez podobną liczbę lat więc pozwolę sobie zrobić tak samo i wykorzystać wrażenia z wypitych wcześniej whisky w podobnym wieku jako punkt odniesienia w ocenie starki. Brzmi fair? Chyba tak! A więc starka jest … lepsza niż myślałem, ale nie wychyla się poza obszar przeciętności. Jest bez wątpienia złagodzona leżakowaniem, ma karmelowy aromat i dębowy finisz, ale to tyle. W wersji 10 yo, którą piłem nie można doszukiwać się niemal żadnej złożoności. Owszem są tam elementy charakterystyczne dla trunku leżakowanego, ale ograniczają się do cech podstawowych. Poza tym, skoro już chcemy trzymać się tej najbardziej popularnej wersji, czyli „starka to polska whisky” (czego wcale nie popieram), to przypominam, że starka byłaby whisky zbożową (w tym wypadku single grain whisky), która wykorzystywana jest z reguły jako „wypełniacz” albo „rozcienczalnik” whisky słodowej (malt whisky) podczas produkcji blendów. Grain whiskies nieczęsto trafiają na rynek jako osobne marki, ale opisywałem już wcześniej jedną z nich powstałą na bazie kukurydzy.

Notka smakowa
Typ alkoholu: Starka
Wiek: 10 yo
Oko:

otwierając –> prostopadłościenna butelka z przetłoczeniem i niezbyt atrakcyjną pod względem graficznym kremowo-biszkoptową etykietą.
po nalaniu –> bursztynowa
Nos:
niezbyt lotna, karmelowa, słodka.
Język: średnio oleista, delikatna, ale dość wytrawna (żyto), wyraźnie dębowa z rozgrzewającym i długim finiszem, który kryje alkohol, ale nie całkowicie. Smak nie jest nacechowany złożonościa co jest wynikiem destylacji kolumnowej. Starka dziesięcioletnia to dobry trunek, i na pewno jej stosunek jakości do ceny byłby bardzo wysoki gdyby była dostępna na rynku (również z uwagi na niską cenę). Skłamałbym jednak gdybym napisał, że jest ona czymś wyjątkowym. Brak zachwytu nie zmienia faktu, że jestem bardzo ciekawy jak smakują starsze wersje starki i jeśli ktoś z Was ma do takich dostęp, jestem zainteresowany „współpracą” 😉
ABV: 40 %
Cena: ok. 40 PLN

 

 

Mój najnowszy projekt

Z wielką dumą informuję, że dzięki Miler Spirits, po 100 latach nieobecności do Polski powraca kultowa brandy marki Shustoff !!! Specjalnie dla czytelników MilerPije przygotowałem możliwość zamówienia butelki wersji 11yo w cenie 129zł zamiast 169.

Żeby odebrać voucher rabatowy podaj swój adres e-mail poniżej…

15 Responses to Alkohol wieczoru #91: Starka dziesięcioletnia

  1. Czajkus pisze:

    Etykietka Starki 10 y.o. 40% nawiązuje do etykietki Starki 10 y.o. 50%, która jest zasadniczo niezmieniona od lat 60 – niektórym się to podoba innym nie. Starka jest unikalnym produktem. Według mnie Starce najbliżej jest do amerykańskich straight rye whiskey i to tych sprzed IIWW, których już nie ma a w których zawartość żyta w zacierze dochodziła do 80%. W szkockiej grain żyta chyba za wiele się nie używa? Mi Starka 40% smakuje, 50% mniej. Dla mnie 30 zł za 0,5 l Starki to były dobrze wydane pieniądze i fajnie by było jakby to jeszcze wróciło.

    • Tomasz Miler pisze:

      Do szkockich grain używa się wszystkich zbóż.

      Co do starki to warto się zastanowić czy lubimy ją dlatego bo jest dobra i tania czy dlatego, że jest legendarnym alkoholem skrywanym przez polską kulturę… Starka na pewno ma piękną historię, ale to nie ma żadnego znaczenia kiedy masz ją w ustach.

      • Czajkus pisze:

        Czy Starka Szczecińska w wersji 10 y.o. 40% jest dobra, tania i legendarna? Tania była na pewno, legendarna też jest. Czy legenda ma wpływ na ocenę – moim zdaniem ma chyba, że się robi ślepe testy – wtedy legenda i cena nie ma żadnego znaczenia kiedy masz ją w ustach 🙂 Pozostaje odpowiedź na najtrudniejsze pytanie czy jest dobra? Abstrahując od gustów trudno to stwierdzić w odniesieniu do innych podobnych starek – bo takich nie ma skoro jest jeden producent. Porównanie generalne do maltów których są setki jest dla mnie problematyczne. Pewnie smakowo wypicie szkalneczki malta jest lepsze niż szklaneczki starki, ale jakbym miał wypić całą butelkę na kieliszki to bym wybrał starkę.

  2. Marcus B. pisze:

    Czyli Starka nie jest nigdzie dostępna w sprzedaży? Nie orientuję się zupełnie w rynku polskich alkocholi, ale to niezwykle przykre, że nie mam możliwości napicia się prawdopodobnie jednego z najlepszych polskich trunków 🙁
    Tym bardziej, za tak rozsądną cenę…

  3. J.A.K. pisze:

    Piłem tak dawno, że już nie pamiętam smaku, bo byłem wtedy konsumentem tylko Szopenów i innych Belvederów, więc pewnie brało mnie obrzydzenie na smak ;), teraz byłoby inaczej, ale nie ma jak spróbować. BTW, w Biedronie podobno pojawiła się luksusowa Złota Locha :), niby 12-letnia (!) za 49,90 zł, na razie w mojej nie widziałem, ale jak będzie to kupuję tą „odrobinę luksusu” :), może już ktoś pił? Żyjecie? :)))

    • Tomasz Miler pisze:

      Hehe już dostaję maile w tej sprawie. Pewnie się skuszę jak zobaczę 😛 Tylko co zrobię z 650 ml, które mi zostaną? 😛

      • KoNiK pisze:

        To wpadne jeszcze z 12 chłopakami i razem posmakujemy tego luksusu xD Widać musiał być zbyt, że takie wynalazki wprowadzają

      • Krzysiek pisze:

        Rozlej sample, na pewno będzie zapotrzebowanie:)

      • KoNiK pisze:

        Widziałem ją dziś na otwarciu biedronki, cenna 59,99zł za jakże wspaniały napój, ale, że obok stała butelka William Lawsons za 34,99 odłożyłem na jakiś czas zakup 12Yo Lochy. Może ktoś zwas poddał się już ciekawości ?

  4. tom pisze:

    W temacie starzonych wódek, to by być jakoś na czasie i mieć w ogóle jakieś odniesienie do krajowego podwórka i podobnego produktu, może oddelegujemy Ciebie, Tomku, do Starej Kur(n)wicy, starzona polska zbożowa wódka 16yo?
    http://www.wodkiregionalne.pl/?p=44
    to by chyba miało sens, jak myślisz?

  5. esdeka pisze:

    Zupełnie nie rozumiem po co wdawałeś się w tę żenującą dyskusje z dyletantami z wykopu. Przecież to są Janusze siedzący w domach i znający się najlepiej na wszystkim, od sportu, przez politykę, do (jak się okazało) alkoholi starzonych 😉

  6. Mieszko pisze:

    A coś takiego jak litewska Stumbro Starka? Kosztowałeś może ją ?

  7. Gorb pisze:

    Piłem starkę 50yo ze Szczecins i też bez rewelacji. Wiadomo, że to inna bajka niż zwykła czysta, czy Dębowa, ale jedyne nuty zapachowe i smakowe pochodziły z beczki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

« »
Scroll to top