Chcesz wziąć udział w degustacji whisky ze mną?
Sprawdź kiedy poprowadzę kolejną w Twoim mieście

Alkohol wieczoru #215: Label 5 Premium Scotch Blended Whisky

Label 5 to klasyczna „marka whisky” – whisky, którą zna każdy, ale niewiele jest o niej do powiedzenia. Na prośbę czytelników postanowiłem zakupić ją i zobaczyć co w trawie piszczy 😀

Two Gold Medals for LABEL 5 - Leading Scotch Whisky Brand

Kilka faktów o Label 5:

  • 9. najlepiej sprzedająca się whisky na świecie
  • bardzo szybko wzrastająca marka
  • należąca do francuskiego koncernu
  • sprzedawana w 100 krajach świata

Trzeba przyznać, że komunikacja marki jest cokolwiek „uproszczona”. Mówi się, że to whisky ze Szkocji, że z jęczmienia i że nowoczesna. No cóż, jak widać to wystarczy.

Trzeba jednak sprawiedliwie oddać LABEL 5, że otrzymała kilka prestiżowych nagród uwzględniając także International Spirits Competition w San Francisco.

Master Blenderem marki jest Graham Coull, który jest także managerem destylarni Glen Moray whisky, z której jest sercem blendu. Glen Moray to SM ze Speyside, który słynie z delikatności. Moce przerobowe tej destylarni zwiększono niedawno do 3,3 miliona litrów rocznie (to spore możliwości) co sugeruje, że dalsza ekspansja Label 5 jest w planach właścicieli – La Martiniquaise, czyli drugiej największej po Pernod Ricard firmie produkującej alkohole we Francji.

Notka smakowa

Oko: złota

Nos: niezbyt lotna, kremowa, słodka, skórzasta, delikatna, przyjemna

Język: oleista i słodka

Finisz: słodka, minimalnie owocowa i alkoholowo pieprzna. Finisz stara się bronić jej honoru odorbiną czekoladowości po prostu normalny blend nie budzący we mnie negatywnych emocji i nie sprawiający, że skacze pod sufit z radości. Na moją Label 5 już czeka butelka coli i wiem, że będzie im razem bardzo dobrze 🙂 Innymi słowy to kolejny blend, który świetnie nadaje się do tego, do czego nadają się blendy – do dobrej (i odpowiedzialnej) zabawy!

ABV: 40%

 

Mój najnowszy projekt

Z wielką dumą informuję, że dzięki Miler Spirits, po 100 latach nieobecności do Polski powraca kultowa brandy marki Shustoff !!! Specjalnie dla czytelników MilerPije przygotowałem możliwość zamówienia butelki wersji 11yo w cenie 129zł zamiast 169.

Żeby odebrać voucher rabatowy podaj swój adres e-mail poniżej…

16 Responses to Alkohol wieczoru #215: Label 5 Premium Scotch Blended Whisky

  1. piotrcz pisze:

    czyste blendy przestały mi smakować, zacząłem pić JW z colą i tęsknym wzrokiem spoglądam na japończyki w sile beczki. Niech Cię cholera TM 😉

  2. Danio pisze:

    W jakim przedziale cenowym jest ta whisky? Nigdy się z nią nie spotkałem, a w swoim mieście przeleciałem już wszystkie markety i wiem gdzie co jest xD Niestety typowego sklepu z alkoholami nie mam w mieście także lipa jeśli chodzi o jakieś inne whisky niż marketowe.

  3. szczaq pisze:

    Niski przedział, tzn +/- 50 zł za butelkę 0,7L

  4. nie lubię pić pisze:

    Ja dałem 33,99 za 0,5l
    Widziałem ją w zestawie z dwoma małymi szklaneczkami i powiem że były bardzo fajne.
    Typowy blend do picia a nie degustowania.

    Odradzam zakup bo niestety ale żadnych kulinarnych przeżyć nie otrzymamy.
    Lepiej dołożyć i kupić coś lepszego.
    Zresztą tyczy się to większości tanich blendów na naszym rynku.

  5. Marcin pisze:

    Jak dla mnie produkt niestety nie do wypicia. Ostry, wulgarny smak. Dostałem to w prezencie, spróbowałem i dałem sobie spokój…
    Ale mój gust jest wypaczony drogimi whisky pełnoletnimi (czytaj: 18lat), jak na ten budżet (50PLN) to być może jest to coś fajnego 😉

  6. coscagdansk pisze:

    uważam że jest całkiem nie zła 😉 za dobre pieniadze..

  7. Putinoff pisze:

    Cytuję „właścicieli – La Martiniquaise, czyli drugiej największej po Pernod Ricard firmie produkującej alkohole we Francji.” Szkocka z Francji – nieeeeeeeeeeeeee dziękuję . Mercedesa z Chin też nie kupię. Profanacją jest nazywanie tego destylatu whisky , do autora txtu oko? nos ?język?finish? overall? za znawce się uważasz????? a ja ten destylat to co najwyżej w kiblu mogę spuścić i dolać coli coby osad nie został . whisky z colą ?????????Człowieku puknij się w łeb trywialnie pisząc dyrdymały następnym razem

    • Tomasz Miler pisze:

      ale i tak pozdrawiam 😛

    • JulekCezar84 pisze:

      Kolego poluzuj majty.. nie mogłem się powstrzymać:)
      Jeśli poluzowałeś to zapraszam do lektury..

      Snobizm – postawa objawiająca się chęcią zaimponowania innym osobom oraz wykazania swojej wiedzy na dany temat […] lecz jedynie w celu zamanifestowania swojej kultury, zainteresowań czy upodobań. Osoby te nie są zorientowane w temacie bądź dziedzinie o jakiej się wypowiadają lub w której biorą udział.

      A teraz na poważnie: jesteś kolejnym narwańcem, który szerzy herezję, że jak to whisk(e)y z colą to grzech. Reprezentujesz śmieszny, ale na szczęście ścisły krąg osób, który w żaden sposób nie potrafi uargumentować tezy nie hańbienia whisky colą. Aby być bardziej oryginalnym proponuję Ci atakować każdego, kto pochwali się wypiciem herbaty z cytryną, albo mleka z kakao:)..no bo przecież jak to tak – z dodatkami? sic
      Pamiętaj, że alkohol jaki by nie był sluży szeroko pojętemu relaksowi, idąc dalej odpowiedzialnej zabawie.
      Reasumując Panie Putinoff – kim Pan jesteś, żeby mówić ludziom jak mają się bawić?

    • Sm pisze:

      Zamilcz „znawco” Hahaha!!!!

  8. Dorsaj pisze:

    Cóż, nie jestem żadnym znawcą. Whisky zasmakowałem dopiero kilka lat temu w wieku pod 50 lat. Skosztowałem dopiero kilkadziesiąt gatunków, mam już swoje ulubione…nie wiem jak się to stało, ale praktycznie równie ze mną w whisky zagustowała moja żona. Oboje nie potrafimy zrozumieć, jak można pić whisky z colą, przepraszamy, ale to w naszym mniemaniu jest po prostu profanacja tego trunku…kieliszek też mnie odrzuca.

    • Dorsaj pisze:

      zapomniałem dodać, Label 5 średnio nam zasmakował…są tańsze i lepsze które nam smakują, np Passport, B&W czy William Lawson

      • Dorsaj pisze:

        i jeszcze dopiszę,że bardzo zasmakowała mi Teachers, szczególnie jak potem napiję się takiej z nutą owocową…ale co ja mogę się znać po kilku latach :P…sorry że zaśmiecam wam forum

        • Piotrek pisze:

          Zgadzam się z Dorsaj. Mi whisky posmakowala po trzydziestce 🙂 Teachersa też lubię (chociaż teściowi zalatuje „plasteliną” jak inne amerykańskie jak np JimB). Williama lubię i ostatnio Paszport.

  9. Raf pisze:

    Właśnie popijam ją z Colą, myślałem że jest lepsza ot taki zwykły prosto skrojony blend, dość wyraźny zapach alkoholu, wyczuwalny w smaku, przyjemny posmak dębowej beczki to tyle…
    Proszę o recenzję Long John którego rozprowadza grupa Żywiec , jestem ciekaw co napiszesz 😉 jak dla mnie dobra Whisky lekko „landrynkowa” w smaku.

  10. Gosek pisze:

    Panowie, trochę przenikliwości! Putinoff – ,” zielony ludek putina”. Wojna hybrydowa dopadła Milera

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

« »
Scroll to top