Chcesz wziąć udział w degustacji whisky ze mną?
Sprawdź kiedy poprowadzę kolejną w Twoim mieście

Alkohol wieczoru #3: Vieil Armagnac Dupeyron V.S.

Rzadko pijam armaniak. Lubię go bardzo, ale zwykle tak się składa, że w głowie mi whisky (choć nie dosłownie).
Armaniak Dupeyron pochodzi z gaskońskiego miasta Condom leżącego w południowo-zachodniej Francji. Trzeba podkreślić, że na salonach klasyką armaniaków są wersje rocznikowe (vintage). Butelka z mojego barku nosi etykietę V.S. Oznacza to, że ma przynajmniej 2 lata. Innymi słowy jest to wersja dla śmiertelników, której cena porównywalna jest z podstawowymi wersjami powszechnie dostępnych koniaków. Armaniaki słyną z niezwykle złożonego smaku. Tak jest w istocie.

Typ alkoholu: armaniak
Wiek: V.S. (przynajmniej 2 lata)
Kolor: ciemnobursztynowy
Nos: winorośl, kwiaty, karmel, gruszka, skóra
Język: oleisty, roślinny, słodki, dobrze zawoalowany alkohol
Finisz: gorzka czekolada, pieprz, rozgrzewający
ABV: 40%
Cena: ok. 90 PLN

 

 

I to nie wszystko….

Miler Tour Summer 2019

PS W lipcu odwiedzę 10 miast, w których przeprowadzę degustacje. Jeśli chcesz wziąć udział w którejś z nich, kliknij w poniższe zdjęcie albo TUTAJ i sprawdź, czy zostały jeszcze jakieś miejsca. Tym bardziej, że na jakiś czas onbiżyliśmy ceny biletów: o 50 zł na poziom podstawowy i aż o 100 zł na poziom zaawansowany!

2 Responses to Alkohol wieczoru #3: Vieil Armagnac Dupeyron V.S.

  1. Anonymous pisze:

    Bardzo lubię Armagnac. Ja jednak piję tylko Darroze, bo w sumie nie wiem, gdzie mógłbym kupić inny równie dobry 🙂 Uważam, że najlepszy stosunek jakości do ceny ma ten 20letni. Przygodę z tym alkoholem można jednak zacząć śmiało od 8letniego, który jest dziarski i ciekawy.
    Armagnac to dla mnie jeden z ostatnich "prawdziwych" trunków.
    Pozdrawiam,
    Michał

    Pozdrawiam,
    Michał

  2. Tomasz Miler pisze:

    Zgadzam się, że armaniak jest cały czas nieodkryty, a przez to pociągający i nieskażony komercyjnością. Jest wiele wspaniałych whisky i koniaków, ale żeby do nich dotrzeć trzeba nauczyć się rozróżniać nowoczesną produkcję nastawioną na ilość oraz tradycyjną produkcję celującą w jakość.
    BTW
    Mimo wszystko zachęcam do eksperymentowania. Cała zabawa polega na szukaniu nowych smaków!

« »
Scroll to top