Chcesz wziąć udział w degustacji whisky ze mną?
Sprawdź kiedy poprowadzę kolejną w Twoim mieście

Alkohol wieczoru #232: Lagavulin 12 yo, 57,5% ABV

 

Lagavulin

Powszechnie uważany jest za najlepszą „podstawkę” dostępną na rynku, a wersja CS to pewnego rodzaju „upgrade” podstawowej wersji szesnastoletniej. Dla Lagavulina znamienne jest to, że w erze wszechobecnych NASów (whisky bez deklaracji wieku) Lagavulin twardo trzyma się niespotykanej już dzisiaj deklaracji wieku. W wersji 43% jest to 16yo, a w wersji CS jest to 12 yo. Doświadczenie podpowiada mi jednak, że za te dodatkowe 14,5% ABV warto oddać cztery lata leżakowania. Zobaczmy jak będzie?

Oko – słomkowy

Nos – 20 – w pierwszej chwili bardzo lotny, ale niezbyt urokliwy.  Dopiero po „nabraniu oddechu” lekko dymny, morski, cytrusowy, a później słodki i podszyty suszonymi owocami. Coś podpowiedziało mi także, aby dodać to tej whisky odrobinę wody. Robię to rzadko i zwykle niechętnie, ale tak zamknięty aromat, nawet po aearacji, skłania mnie do rozpaczliwej próby ratunku „Lagi”. Woda dodaje Ladze dużo słodyczy oraz bardzo zaskakujący aromat cytrusowo-lukrecjowy (?). Jesteśmy w domu 🙂

Język – 22 – oleista i delikatna

Finisz – 22 – potężne uderzenie dymu, który jest wspaniale niesiony mocą alkoholu. Whisky jest rozgrzewająca i pieprzna, ale wszystko to jest doskonale spowite dymem, który może nie może popisać się wielką złożonością, ale daje mi wszystko czego oczekuję od dobrej whisky.

Balans – 20

Total – 84/100

2 Responses to Alkohol wieczoru #232: Lagavulin 12 yo, 57,5% ABV

  1. EC pisze:

    Szesnastka nie jest butelkowana w stężeniu 43 %?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

« »
Scroll to top