Chcesz wziąć udział w degustacji whisky ze mną?
Sprawdź kiedy poprowadzę kolejną w Twoim mieście

Alkohol wieczoru #22: Old Smuggler

W 2005 roku Gruppo Campari odkupiło za EUR 15.000.000 whisky Old Smuggler (oraz Glen Grant) od Pernod Ricard wchodząc tym samym w sektor whisky, w którym wcześniej nie mieli udziałów. Old Smuggler to whisky, która najlepiej sprzedaje się w Argentynie, ale jest też bardzo popularna w USA i w Europie wschodniej. Ponieważ na polskich stołach widuje się ją często, i ja postanowiłem przyjrzeć się jej z bliska.
Historia marki sięga roku 1835, a jej nazwa nawiązuje do przemytników, którzy zajmowali się „dystrybucją” whisky produkowanej nielegalnie. Wieść niesie, że whisky ta zdobyła sobie także dużą popularność w USA podczas prohibicji i tak już zostało.

Old Smuggler whisky oparta jest na SM (których chyba jest w niej naprawdę niewiele) ze Speyside. Określiłbym ją jako „very low mainstream”. To znaczy, że każdy ją zna, ale marka nie ma strony internetowej, a informacje o samej whisky są enigmatyczne i prawie niedostępne. Nikt nic nie wie – zero transparentności. Biorąc pod uwagę fakt, że kiedy producenci alkoholi mają o czym opowiadać to robią to, wywnioskowałem, że nie będę zachwycony. Miałem rację.

Notkę smakową na butelce można chyba pozostawić bez komentarza.

Notka smakowa

Typ alkoholu: blended whisky
Wiek: 3 lata +
Master Blender: nieznany
Oko:

otwierając –> Pękata butelka, która spełnia swoją funkcję ponieważ jest charakterystyczna, choć niezbyt poręczna.
po nalaniu –>kolor słomkowy
Warto zwrócić uwagę, że jest to rzadkość, ponieważ tak jak pisałem tutaj, wszystkie whisky w tym segmencie barwione są karmelem na kolor przynajmniej o kilka tonów ciemniejszy.
Nos:
karmelowy, bardzo słodki, lekko alkoholowy, nielotny i mało intensywny.
Język:
lekko oleista, zbożowa, słodkawa, finisz bardzo gwałtownie przełamuje smak. Kojarzy się z gorzką czekoladą, ale niestety jest mocno alkoholowy. Bez żadnych emocji.
ABV:
40%
Cena: ok. 100 PLN

 

 

 

Po przeczytaniu…

Uważasz, że treść tego artykułu powinna trafić do szerszej grupy ludzi?
Będę wdzięczny jeśli polubisz go na Facebooku (lub innym wykopie) klikając przycisk po lewej stronie i dodając komentarz.
Możesz też polubić mój fanpage klikając w widget po prawej stronie na górze. Dzięki temu nie umknie Ci żaden wpis na tym blogu!

Chcesz wiedzieć czym jeszcze zajmuję się na co dzień?
W lutym ruszył projekt „10 Koszul”, który otwiera legendarna koszula OCBD. Co miesiąc zaprezentuję Wam jedną koszulę, którą powinien posiadać w swojej szafie każdy mężczyzna. Chcesz wiedzieć więcej? Kliknij tutaj!

OCBD_po_przeczytaniu

Mamy już kieliszki z wąsem !!!
Po pierwszej serii ręcznie robionych klieszków MilerPije, kóra wyprzedała się do zera w mgnieniu oka, rusza druga seria. Tym razem zamówiłem 1000 kieliszków, ale kontrolę jakości przeszło 960 sztuk, które można obecnie nabyć w moim sklepie GentlemansChoice.pl klikając tutaj. To naprawdę wyjątkowa okazja!

kieliszek-181x300

Spotkajmy się! 
Jeśli inteesują Cię moje degustacje koniecznie dopisz swój adres e-mail do newslettera, a na pewno dam Ci znać kiedy będę u Ciebie w mieście!

 

Pomysł na prezent – degustacja whisky

Prowadzimy także sprzedaż zaproszeń na degustacje. Mogą one być wspaniałym pomysłem na prezent gwiazdkowy!

Opieczętowane i podpisane zaproszenie wydrukowane na papierze kredowym wyślemy Wam pocztą do domu. Zaproszenie kosztuje 169 złotych i uprawnia do wejścia na wszystkie degustacje whsiky, które prowadze niezależnie od ceny wstępu oraz tematu degustacji. Zaproszenie można kupić w Gentleman’s Choice (Przelewy24, PayPal, przelew) klikając tutaj.

Baner

 

16 Responses to Alkohol wieczoru #22: Old Smuggler

  1. Marcus Barnatullus pisze:

    Gratuluję idei bloga, który mnie bardzo wciąga:)
    Czy mimo tego, że smak Old Smugglera nie jest zachwycający (sam jej chyba jeszcze nie piłem), można ją polecić dla takich zupełnych początkujących smakoszy jak ja czy lepiej swoją przygodę z whisky zacząć od innych blendów? Pytam, bo jeżeli ten alkochol jest stosunkowo popularny, to może prócz niewysokiej ceny, przyciąga właśnie tym słodkawym, jak rozumiem, mało wysublimowanym smakiem, przez co dla laików jest hmm… bardziej znośna? A może to ot taki trunek dobry do drinków, a nie dla koneserów „prawdziwej” whisky?

    Pozdrawiam,
    Marek

    • Tomasz Miler pisze:

      Marek! Zadałeś pytanie, na które można by odpowiedzieć wielostronnicowym esejem. Najkrócej jak się da:

      -jeśli szukasz whisky do zabawy, śledź ten przegląd blendów i użyj zdrowego rozsądku, ab wybrać tę, która jest najodpowiedniejsza do Twoich potrzeb, np. uzyskując dobry stosunek cena/jakość. Old Smuggler z pewnością nie jest whisky, na której chciałbym się uczyć doceniać ten trunek.

      -jeśli interesuje Cię świat whisky, chcesz wczytywać się w etykiety na butelkach, dociekać jej pochodzenia i analizować aromaty i smaki, zachęcam Cię do przebicia się zaledwie przez kilka blendów i przypuszczenia ataku na whisky słodową, która dostarczy Ci wielu bogatszych doznań.

  2. grzesiek pisze:

    Z tych co piłem (w tym przedziale) jedna z lepszych. Zgadzam się, że nie jakaś wybitna ale to nie przedział gdzie można szukać wybitności. W przeciwieństwie do niektórych wyżej cenionych i bardziej znanych konkurentów nie ma posmaku podłego bimbru. Oczywiście wszystko to moim zdaniem – a zdanie jak wiemy każdy ma własne.

  3. jatoja pisze:

    Master Blender, jeśli wierzyć specom od marketingu, jest doskonale znany:
    „Recepturę tej blended whisky stworzyli bracia Stodart” ;-)

    A teraz już na poważnie.W jednym z wcześniejszych wpisów, pisałeś o tym, że kupując whisky płacimy również za całą otoczkę z nią związaną. Old Smuggler ze swoją historią (mniejsza z tym na ile prawdziwą) o dzielnych przemytnikach, którzy ryzykowali życie, aby dostarczyć ową mieszankę smakoszom, ma moim zdaniem jedną z lepszych otoczek!

    • Tomasz Miler pisze:

      Swoja droga ciekawe jak smakowala ta whisky za ich czasow. Wcale nie jest powoedziane, ze lepiej!
      Co do otoczki to mi tez sie podoba, chociaz szkocka whisky ma destylarni wywodzacych sie z nielegalnej produkcji na peczki!

  4. Artur Szklarczyk pisze:

    Witam Panie Tomku,
    Przepraszam, że w tym miejscu, ale wracają mi maile od Pana, a chciałbym poprosić o wypowiedź do materiału o japońskiej whisky, dla jednego z polskich tygodników. Poproszę o kontakt.
    Dziękuję i pozdrawiam,
    artur.szklarczyk@o2.pl

  5. Czajkus pisze:

    Ze 2-3 lata temu w logo był test tanich whisky i Old Smuggler w tym teście wygrał.

  6. [...] Scottish Leader – 12.04.2012 2. Bell’s – 13 w piątek! 3. Old Smuggler – 16.04.2012 4. Passport – 18.04.2012 5. Grant’s - 23.04.2012 6. Golden [...]

  7. Artur pisze:

    Wg mojego podniebienia przyzwoita whisky, na pewno lepsza od czerwonego jaśka (przynajmniej dla mnie) którego nawet za dopłatą nie chcę. Teraz już zdrożała, ale gdy swego czasu kosztowała niewiele ponad 30zł za 0,7 stosunek ceny do jakości i na odwrót był powalający.

    • Tomasz Miler pisze:

      Ja też mam wrażenie, że na studiach bardziej mi smakował, ale to tylko umysł płata figle, bo smak przesłaniają wspomnienia :P Piłeś JWRL z OS w teście face2face? Jeśli nie, to ciężko powiedzieć co jest lepsze obiektywnie.

  8. rom3k pisze:

    Miałem okazje spróbować ten trunek i mogę go szczerze polecić początkującym pijakom :D Czerwonego jasia i Ballantine finest nie ma co porównywać do smugglera, bo ten jest o wiele lepszy. Spróbowałem również Williama Lawson’a lecz ten jest za ostry dla mnie i nadaje sie tylko do drinków z cola.

  9. [...] Scottish Leader – 12.04.2012 2. Bell’s – 13 w piątek! 3. Old Smuggler – 16.04.2012 4. Passport – 18.04.2012 5. Grant’s – 23.04.2012 6. Golden [...]

  10. Jarek pisze:

    Za 125zeta można kupić whisky Glenfarclas 10 yo whisky single malt. Przy niej Old Smuggler to końskie siki, a cena jest bardzo zbliżona.

  11. Tomasz pisze:

    Skąd cena ok. 100zł ? Old smugglera kupuje po 43-45zł w hipermarkecie, widziałem też na promocji za 35. Smuggler smakowo dla mnie jest jak najbardziej ok, najczęściej pije właśnie tą albo vat 69.

  12. jinx pisze:

    Old Smuggler u mnie w hipermarkecie za niecałe 40zł. Właśnie niedawno zakupiłem kolejną już butelkę. Po Johny Walker, John Wesson, Bushmils, Ballantines odkryłem właśnie Starego Przemytnika i póki co nie mam ochoty na co innego. Smakuje nawet mojej żonie. Stosunek ceny do jakości powalający i za tę cenę, to tylko Old Smuggler.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

« »
Scroll to top