Amarena brzoskwiniowa – jak pić PRAWIDŁOWO tanie wino z Biedronki?

Dzisiaj Amarena brzoskwiniowa. To kontynuacja materiału o Amarenie wiśniowej, który zyskując niemal 400.000 wyświetleń na moim kanale, wszedł do „Top 3” video jakie kiedykolwiek zrobiłem. Obecnie ustępuje miejsce wyłącznie video o whisky z colą i materiale o whisky dla początkujących. Mówiąc szczerze nie planowałem kontynuacji, ale poprzedni materiał zaowocował tak znaczną liczbą wątków pochodnych (ponad 4000 komentarzy), że kontynuacja wydaje się jedyną naturalną możliwością. Zatem Amarena brzoskiwniowa. Zaczynamy! 

Artykuł i video o Amarenie zostały przez Was ciepło przyjęte!

Ponieważ poprzedni materiał przyniósł kilka tysięcy komentarzy, wydaje mi się, że wiem co Wam w duszach gra. Przede wszystkim to muszę wyrazić swoje ogromne zdziwienie faktem, że video z zupełnie poważną degustacją amareny przyjęliście tak pozytywnie. Bałem się trochę, że zostanę za to zjedzony, ale według staystyk YT video podobało się 98,1% oglądających. Mało tego, myślę, że praktycznie wszyscy, co w takiej skali nie jest łatwe, zrozumieli, że w życiu potrzebna jest odrobina dystansu. Mam nadzieję, że macie go tyle, że starczy jeszcze na brzoskwiniową, bo dzisiaj mam sporo nowości 😀

Amarena brzoskwiniowa – prawda o kupowaniu

Amarena brzoskwiniowa

Wiele osób pytało mnie w komentarzach o to jak kupowałem Amarenę. Prawda jest taka, że kiedy byliśmy w Biedronce, Olga stwierdziła, że chce tego krasnala, bo na święta. No więc jako osoba zwykle niechętna tego typu gadżetom, musiałem bardzo zaskoczyć Olgę kiedy bardzo ochoczo zgodziłem się na krasnala. Olga nie wiedziała jednak jednej rzeczy 😀 Ten krasnal był mi tak samo potrzebny jak jej 😀

Dlaczego w ogóle Amarena brzoskwiniowa istnieje?

Amarena brzoskwiniowa

Zastanówmy się jednak nad kluczową sprawą, czyli dlaczego w ogóle brzoskwiniowa amarena jest? Ktoś mógłby rozłożyć ręce w zdumieniu gdyż treba przyznać, że główną misję tego owocowego napoju winnego aromatyzowanego zawartą w kolokwialnym ale jasnym przekazie „amarena, amarena 4 złote i Cię nie ma”. Okazuje się jednak, że w świecie wysokiej konkurencyjności rynku, nawet w tym segmencie dóbr rolę odgrywają preferencje konsumenckie. Przy zaangażowaniu kapitału 4,5 złotego sam fakt, że „cię nie ma” nie wystarczy. Dostępne są dwie opcje: wiśniowa i brzoskwiniowa. Można zatem stwierdzić, że Amarena brzoskwiniowa to przejaw kapitalizmu na rynku tanich napojów.



Kieliszki do degustacji whisky



Nowy rozlew wódki Miler Spirits

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

« »
Scroll to top