Chcesz wziąć udział w degustacji whisky ze mną?
Sprawdź kiedy poprowadzę kolejną w Twoim mieście

Relacja z Finlandia Vodka Cup 2013

Mój blog zaczyna chyba mieć realną moc opiniotwórczą ponieważ coraz częściej jestem zparaszany na branżowe eventy. Tym razem dzięki uprzejmości firmy Brown-Froman miałem przyjemność wyjechać do Laponii, która leży na dalekij północy Finlandii i wziąć udział w 15. finale zawodów Finlandia Vodka Cup w charakterze sędziego. Wyjazd był bardzo udany, a co się podczas niego wydarzyło zobaczycie i usłyszycie poniżej.

Reprezantację Polski tworzyło niezwykle dobrze dobrane towarzystwo w składzie: Robert (zwycięzca krajowego finału), Monika i Michał z Brown-Forman, Patryk z MSBiS oraz ja. Wylecieliśmy z Warszawy do Helisnek, aby kolejnego dnia utworzyć grupę około 60 osób i wylecieć wspólnie na północ do Laponii.

W naszej grupie znajdowali się najlepsi barmani z całego świata, a że najlepszych barmanów cechuje niemal zawsze otwartość na ludzi i niekończąca się gotowość do świetnej zabawy, atmosfera podgrzała się prawie natychmiast. Mimo to, cały czas dało się wyraźnie wyczuć, że przyjechaliśmy tu na zawody o tytuł najlepszego barmana świata marki Finlandia oraz możliwość wygrania nawet 25,500 $. Szkoda, że nie jestem barmanem 😛 Za picie whisky nic nie można wygrać …

Wódka

Podczas wyjazdu miałem też okazję wziąć udział w szkoleniu z degustacji wódki. Oczywiście jest to temat interesujący wyłącznie dla osób zaawansowanych i nie będę Was (na razie :P) do niego zmuszać. Jestem bardzo cięty na szkolenia marek, podczas których przedstawia się selektywną wiedzę o produkcie, dlatego bardzo zaskoczyło mnie podejście Markku Raittinena, Master Tastera marki Finlandia, który otwarcie porównywał swój produkt z produktami innych marek. Za to plus!

Muszę też powiedzieć, że zaskoczyło mnie kilka koktajli na wódce przygotowanych przez organizatorów. Niektóre z nich składały się z wódki, odłupanego kawałka lodu i kilku owoców! I wiecie co? Były świetne! Okazuje się, że do wódki można podejść tez na obszarze „lifestyle” i zrobić dużo więcej niż zakryć jej smak czymś słodkim albo pić w shooterach.

Zawody

Warto przypomnieć, że Finlandia Vodka Cup to nie jakieś tam rozdmuchana imprezka, tylko poważne zawody, w których trzeba przejść kilka etapów eliminacji. Zwycięzcą polskiego finału został wspomniany wyżej Robert. Możecie przeczytać o tym tutaj.

Nie jestem skory do wystawiania laurek, ale muszę przyznać, że FVC to bardzo przemyślane zawody. Podoba mi się fakt, że mają one na celu wyłonienie najlepszego barmana, a nie najlepszego koktajlu. Dlatego właśnie barmani konkurują miedzy sobą w trzech konkurencjach, a zwycięzcą zostaje ten barman, który otrzyma najwięcej punktów za wszystkie konkurencje od 3 niezależnych komisji sędziowskich, które oceniają według wcześniej ustalonych, spójnych kryteriów. Nie ma zatem miejsca na przypadek albo złoty strzał – zwycięzca zawodów może nie być zwycięzcą żadnej kategorii.

Oto konkurencje w jakich walczyli barmani:

Quick Mix

Konkurencja polegająca na spontanicznym skomponowaniu koktajlu ze składników, które udostępnia organizator. Konkurencję tę uważam za najtrudniejszą ponieważ barmani muszą w niej wykazać się nie tylko kunsztem w swoim zawodzie i inteligencją, ale także umiejętnością walki z czasem. Quick Mix w tym roku był dla barmanów wielkim zaskoczeniem ponieważ odbył się dzień przed zawodami bez żadnej zapowiedzi. Uczestnikom zawodów wyłożono dość skomplikowane zasady tej konkurencji, a kiedy każdy potwierdził, że je rozumie, poinformowano ich, że konkurencja ta rozegra się za 5 minut…

Aperitif

Aperitif to koktajl, który ma zaostrzyć apetyt. Jest idealny kiedy po jego wypiciu ciężko jest prowadzić z kimkolwiek rozmowę ponieważ wszystkie myśli keirują się w stronę jedzenia. Nie wiem jak czuli się sędziowie tej kategorii po spróbowaniu 28 takich koktajli.

Long drink

Long drink to koktajl o większej objętości, który ma dać pijącemu radość smaku. Ponieważ byłem sędzią tej kategorii miałem przyjemność i nieprzyjemność spróbowania wszystkich przygotowanych w niej koktajli. Więcej na ten temat w następnym akapicie.

Sędziowanie

Były trzy komisje sędziowskie. W skład każdej z nich wchodziło po 4 sędziów: zawodowy barman, przedstawiciel mediów, przedstawiciel firmy BrownForman oraz przedstawiciel sektora marketingu. Koktalje oceniane były pod względem: wyglądu, aromatu, smaku i wrażenia ogólnego. Najwięcej punktów można było zdobyć za smak co jest zrozumiałe.

Sędziowanie to oczywiście prestiż i dowód uznania, ale także praca, którą trzeba rzetelnie wykonać. Oceniając na zawodach zawsze trzeba liczyć się z presją czasu, która pozwala na poświęcenie zaledwie 1-2 minut na każdy koktajl. Oprócz tego cały czas na uwadze trzeba mieć powagę sytuacji – zawodnikom naprawdę zależy!

Na szczęście wypicie 28 koktajlów jest zadaniem wykonalnym ponieważ zawartość alkoholu jest w nich niska. Patryk Le Nart sędziował w kategorii Quick Mix, a ja LongDrink. Zgodnie stwierdziliśmy, że największym problemem większości koktajli był brak aromatu. Skoro wiadomo, że aromat koktajlu to jedna z głównych składowych oceny, dlaczego większość barmanów na górze swojego long drinka umieściła po prostu bezzapachową górę lodu? Jeśli chodzi o smak koktajli, które oceniałem to również było różnie. Były koktajle bardzo interesujące, a były też takie, które nie powinny pojawiać się na finale światowym. Trzeba też dodać, że było to wyjątkowo interesujące doświadczenie ponieważ mierzyłem się ze smakami koktajli z wielu różnych kontynentów i wiele z nich było bardzo zaskakujących. Mimo różnorodności, bez wątpienia cały czas dominującą tendencją jest „na słodko”.

Warto też dodać kilka słów o garnirach. Na filmie poniżej możecie zobaczyć moment kiedy podnoszę koktajl z garnirem, który wygląda jak gdyby za moment miał wywrócić szklankę. Sędziowie zawsze zwracają uwagę na możliwość komercyjnego przygotowania koktajlu i przerost formy nad treścią nigdy nie będzie odbierany korzystnie. Więcej uwag dla barmanów przygotowujących się do konkursów napisałem tutaj dla BarMagazyn.pl.

Gala rozdania nagród

Po zawodach, kóre odbyły się w imponującym lodowym pałacu, którzy możecie obejrzeć na poniższym video, udaliśmy się spowrotem do hotelu gdzie w klubie o wdzięcznej nazwie GoldDigger odbyła się gala wręczenia nagród oraz after party. Oto ogólna klasyfikacja otrzymana w wyniku podsumowania rezultatów wszystkich trzech kategorii:

  1. Israel Ariel Leizgold – 283 punkty
  2. 18 Finland Pekka Välitalo – 278 punktów
  3. 25 Lithuania Kipras Lamauskas – 265 punktów
  4. 7 Slovakia Anton Velich – 264 punkty
  5. 28 Korea Min Kyu Kim – 261 punktów
  6. 13 Romania Bagdan-Andrei Tenciuc – 259 punktów
  7. 3 Cyprus Costas Nicolaides  -259 punktów
  8. 27 Thailand Nattapon Wongjan – 256 punktów
  9. 8 Czech Republic Achim Sipl – 252 punkty
  10. 15 Dubai, UAE Mehmet Nur Sur – 247 punktów
A później było after partry, a tam już totalny relaks!

Nieoficjalna videorelacja

Dając upust swoim zapędom dziennikarsko-podróżniczo-vlogerskim, przygotowałem dla Was krótką i nieoficjalną videorelację z całego eventu i paru rzeczy, które działy się przy jego okazji. Niestety jak zwykle moją kamerą był iPhone więc dźwięk kulueje, a do tego nie mam ujęć z samych zawodów ponieważ byłem wtedy zamknięty w pokoju sędziów. Chcielibyście zobaczyć więcej videorelacji tego typu z innych eventów?

zp8497586rq

 

 

Mój najnowszy projekt

Z wielką dumą informuję, że dzięki Miler Spirits, po 100 latach nieobecności do Polski powraca kultowa brandy marki Shustoff !!! Specjalnie dla czytelników MilerPije przygotowałem możliwość zamówienia butelki wersji 11yo w cenie 129zł zamiast 169.

Żeby odebrać voucher rabatowy podaj swój adres e-mail poniżej…

7 Responses to Relacja z Finlandia Vodka Cup 2013

  1. acinron777 pisze:

    🙂

  2. Krzysiek pisze:

    Z tym aromatem to jest dość specyficzna sytuacja. Drink musi zawierać lód, który jak wiemy unosi się na koktajlu. Przez to te 3 – 4 kostki zdążą się rozpuścić do czasu, aż hostessa przyniesie drinka do komisji degustacyjnej. Tak się składa, że brałem udział w finałach w Polsce. Mój znajomy był w degustacyjnej i mówił mi to samo, że nie było aromatu. Jak się go pytałem czy „zakręcił” rurką żeby zamieszać drinka odpowiedział, że nie. Gdzie wiadomo, że przy tastingu czy to wina czy whisky żeby uwolnić aromat stosuję się takie czynności. Teraz pytanie. Czy mieliście odpowiednią odprawę? Czy doszli do wniosku, że wszyscy wiedzą co i jak bo są z branży?
    Jeżdżę trochę po konkursach i dużo opiera się właśnie na degustacji. Największa ilość punktów idzie właśnie z tej komisji. Więc pkt karne przyznawane za błędy techniczne mają wpływ dopiero przy na prawdę równej rywalizacji. W tegorocznym konkursie w eliminacjach regionalnych wyszedłem z 1 go miejsca i brakło mi ok 6 pkt do uzyskania maksymalnej ilości punktów. Gdzie mniej więcej wiem, że mi sporo brakło w finale do pierwszej trójki :/ ( fakt faktem quick mix mi nie wyszedł 😛 ) I to nie raz mi się tak zdarzyło.
    No ale cóż trzeba walczyć dalej 😀 Za 2 tyg Mistrzostwa Polski Calvados, a zaraz potem Eliminacje do Mistrzostw Świata 🙂

    Powodzenia i do zobaczenia mam nadzieję, na kolejnych konkursach 🙂

    • Tomasz Miler pisze:

      Cenny komentarz! Koktajle podaje się z reguły na zimno co oczywiście obniża lotność wielu związków i automatycznie czyni ich aromat mniej wyrazistym niż w przypadku win i alkoholi starzonych. I rzeczywiście w wypadku alkoholi aromat się uwalnia wytrząsając. Wtej sytuacji doprecyzuję:

      Nie oczekuję żeby koktajle miały aromat porównywalny z wymienionymi trunkami, ale ja piszę o sytuacjach, w których zapachu koktajlu nie ma w ogóle i chodzi mi o kruszony lód wystający ze szklanki bez żadnych dodatkowych zabiegów jak przetarcie skórką jakiegoś cytrusa etc. Mieszanie rurką jest jakąś opcją, ale architektura niektórych koktajli, które oceniałem często to uniemożliwiała. Zapadł mi w pamięć jeden koktajl, który był tak przeładowany lodem, że nie mogłem go przechylić, ale był też tak wypchany lodem, że nie mogłem wbić do niego rurki 🙂
      Powodzenia na zawodach i do zobaczenia!

  3. Michas pisze:

    Twoje filmy zawsze oglądam z przyjemnością, więc odpowiedź na końcowe pytanie jest oczywista. 😀

  4. […] finałów FVC, które szeroko relacjonowałem na piśmie i video tutaj, miałem także przyjemność przeprowadzić wywiad z Markku Raittinenem, czyli Master Tasterem […]

  5. […] Destylarnia Destylarnia Jack Daniel’s znajduje się w USA, w stanie Tennessee, w miasteczku Lynchburg położonym w hrabstwie Moore. To zabawne, że hrabstwo to, będąc domem jednej z najbardziej legendarnych whiskey świata, jest suchym hrabstwem (ang. dry county), w którym hadnel alkoholem jest zakazany (handel – nie spożycie). Zatem w destylarni można kupić wyłącznie butelki „kolekcjonerskie” jako pamiątki jak np. Jack Daniel’s Monogram, ale butelek z podstawowej serii produktów na próżno szukać. Destylarnia Jack Daniel’s od 1956 roku należy do koncernu Brown-Froman, który posiada także bourbon Woodford Reserve oraz wódkę Finlandia. […]

« »
Scroll to top