Chcesz wziąć udział w degustacji whisky ze mną?
Sprawdź kiedy poprowadzę kolejną w Twoim mieście

Przemysłowa słodownia Port Ellen Maltings – rzadkie odwiedziny!

Port Ellen whisky to dla miłośników tego trunku legenda. Mielismy okazję spotkać się już z tą whisky przy kilku okazjach z czego dwie ostatnie to Port Ellen 37yo i Port Ellen 39yo. Tym razem mam dla Was jednak gratkę niespotykaną bowiem zapraszam Was do do miejsca wyjątkowego – to przemysłowa słodownia Port Ellen Matlings, która produkuje na potrzeby destylarni whisky na Islay. Wizyta ta jest o tyle nietypowa, że słodownia ta normalnie nie jest dostępna dla zwiedzających i udało mi się zorganizować tę wizytę wyłącznie dzięki bardzo silnemu wsparciu polskiego zespołu DIAGEO za co serdecznie dziękuję. 

Choć destylarnia Port Ellen funkcjonuje od 1825 to przemysłowa słodownia o tej samej nazwie powstała dopiero w roku 1972. W tym czasie firma SMD (Scottish Malt Distillers) posiadała na Islay trzy destylarnie: Port Ellen, Caol Ila i Lagavulin. Celem osiągnięcia synergii zdecydowano zatem, że produkcja słodu w dużej słodowni może obniżyć koszty, a także podnieść jakość słodu.

Słodownia Port Ellen Maltings – zasada działania

Słodownia Port Ellen ma 9 silosów o łącznej pojemności 2040 ton. W słodowni znajduje się 8 stalowych cylindryczno-stożkowych namaczalników o jednostkowej pojemności 25 ton jęczmienia i 30.000 litrów wody.

Każdy z namaczalników ma dwa systemy napowietrzania wykorzystywane zależnie od tego czy w namaczalniku jest sam jęczmień (sucction aearation) lub jęczmień z wodą (pressure aearation).

W Port Ellen znajduje się 7 stalowych bębnów „Bobby Drums”, z których każdy pomieścić może zawartość dwóch namaczalników. To największe bębny do słodowania w Wielkiej Brytanii. W bębnach znajduje się „green malt”, który napowietrzają duże wentylatory zapewniając optymalne warunki do wzrostu. Co 8 godzin każdy bęben wykonuje pełny obrót na przestrzeni pięciu minut dzięki czemu kiełkujący „green malt” jest dobrze obracany. Czynność ta zastąpiła ręczne przewracania słodu, które powodowało sławną chorobę zawodową słodowników o nazwie Monkey Shoulder, czyli małpie ramię.

Słodownia Port Ellen

Bobby Druma w Port Ellen Maltings

Słód W destylarni Port Ellen znajdują się także 3 piece przemysłowe do suszenia słodu. Każdy z nich może pomieścić całą zawartość pojedynczego bębna. Słód jest podgrzewany, a płonący torf dostarcza dym wraz z warunkującymi smak fenolami do słodu. Zatorfienie 50 ton jęczmienia wymaga spalenia około 6 ton słodu jęczmiennego.

Torf wykorzystywany w słodowni Port Ellen pochodzi z Castlehill zlokalizowanego niecałe 3 mile od słodowni. Gotowy słód przechowywany jest w jednym z 35 silosów.

Konkordat Gorzelników z Islay

Słodownia Port Ellen

Rzadkie zdjęcie umowy konkordatowej w Port Ellen Maltings

Słodownia Port Ellen działała doskonale aż do początku lat 80 kiedy to nastąpił kryzys branży gorzelniczej. Kryzys ten doprowadził do znacznego obniżenia produkcji w destylarniach Caol Ila i Lagavulin oraz do zamknięcia destylarni Port Ellen.

W 1987 podpisano niezwykłe porozumienie w myśl którego destylarnie z wysyp Islay i Jura kupować będą przynajmniej część swojego słodu jęczmiennego w słodowni Port Ellen, aby ta mogła działać w obliczu obniżonego popytu. Konkordat oznaczał, że słodownia Port Ellen rozpocząć musiała produkcję słodu dla 8 destylarni, które wymagały różnych poziomów zatorfienia do swoich destylatów. Dzisiaj przez zmiany właścicieli destylarni i zmiany kadr managerskich konkordat nie działa już tak mocno jak kiedyś, ale cały czas pozostaje w mocy.

 

 



Kieliszki do degustacji whisky



Nowy rozlew wódki Miler Spirits

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

« »
Scroll to top