Piwo Guinness, dzień Św. Patryka i księga rekordów

Dzień św. Patryka dla Irlandczyków ma rangę święta narodowego. Jednak parady pełne przebranych ludzi, długie wieczory przy piwie i wszechobecny zielony kolor już od dawna wyszły poza granice Zielonej Wyspy. Niemal cały świat 17 marca łączy się w radości z Irlandczykami i świętuje dzień patrona ich kraju. Ważnym elementem tego dnia będzie oczywiście piwo Guinness.

DSC_5119

Kim był św. Patryk?

Patron Zielonej Wyspy tak naprawdę nie był Irlandczykiem. Prawdopodobnie urodził się w Szkocji lub Walii około IV wieku i był chrześcijańskim duchownym. Jako dziecko został uprowadzony i sprzedany w niewolę właśnie do Irlandii, gdzie zmuszony był paść owce. Po sześciu latach udało mu się uciec od swojego pana i postanowił, że zostanie kapłanem. Gdy przyjął święcenia miał wizję, po której postanowił wrócić do Irlandii i zająć się nawracaniem tej krainy na chrześcijaństwo.

Patryk przez wiele lat kształcił się na biskupa misyjnego, by przynieść Irlandii chrześcijaństwo. Na miejscu wysławił się przede wszystkim organizacją życia religijnego: założył wiele kościołów i udało mu się nawrócić na chrześcijaństwo północną, środkową i zachodnią część wyspy. Św. Patryk podobno potrafił też przywracać wzrok i ożywiać umarłych. Przypisuje mu się również uwolnienie Irlandii od plagi węży. Św. Patryk zmarł prawdopodobnie 17 marca 461 roku. Właśnie w rocznicę śmierci biskupa Irlandia obchodzi swoje święto narodowe. Mieszkańcy ubierają zielone stroje i wychodzą na miejskie parady oraz zgodnie z tradycją piją jedną (lub więcej 😉 ) szklaneczkę whisky zwaną dzbanem świętego Patyka. W wielu krajach na świecie również celebruje się to irlandzkie święto, jednak poza granicami Zielonej Wyspy zamiast whisky pije się piwo.

Piwo wprost z Irlandii

Jeżeli przyjdzie nam świętować Irlandzkie święto piwem, to chyba trudno o bardziej stosowny trunek na tę okazję niż piwo Guinness. Jest to piwo wprost z Zielonej Wyspy, które stało się niemal wizytówką tego kraju. Irlandzki porter jest ciemny, gęsty, wytrawny i doskonały na chłodne, marcowe wieczory.

Browar Guinness warzy piwo już od ponad 250 lat! Nie ma się więc co dziwić, że historia marki jest barwna i obfituje w wiele ciekawych wydarzeń. Już same okoliczności założenia browaru wydają się niewiarygodne. Jeżeli chcecie się zagłębić w historię marki zapraszam do tego artykułu.

Piwo Guinness

Guinness ma w swoim portfolio kilka różnych rodzajów piwa, jednak nie wszystkie są dostępne na polskim rynku. Najbardziej popularnym i znanym na całym świecie jest Guinness Extra Stout – piwo na bazie doskonalonej przez lata receptury Artura Guinnessa, która przyniosła mu olbrzymią sławę.

Jednym z ciekawszych produktów browaru St. James’s Gate Brewery jest piwo Guinness Draught. Przez długi czas można było się go napić wyłącznie w lokalnych pubach. Jednak dzięki opracowaniu specjalnej technologi utrzymania smaku, Guinness Draught trafił również na rynki zewnętrzne. Inżynierowie z Dublina stworzyli widget – plastikową kulkę z azotem, która sprawia, że zarówno smak, jak i legendarna piana w piwie z puszki jest identyczna jak w trunku w Irlandzkich pubach.

Piwo Guinness

Księga rekordów Guinnessa

Najpopularniejsza księga z najróżniejszymi (często nieco absurdalnymi) rekordami została stworzona właśnie przez markę Guinness, a konkretnie jednego z dyrektorów generalnych – sir Hugha Beavera. Ten nietypowy pomysł zrodził się z chęci pomocy barmanom, którzy niejednokrotnie musieli rozwiązywać spory, jakie powstawały nad kufelkiem piwa.

Księga rekordów Guinnessa zbiera i publikuje wyczyny w niemal wszystkich kategoriach. Jej funkcja już dawno jest daleko szersza niż podręcznik dla barmanów. Najciekawsze z rekordów są szeroko komentowane na całym świecie. Pierwsze wydanie Księgi Rekordów Guinnessa powstało w 1955 roku. W Polsce Księga ukazała się po raz pierwszy na początku lat 90.

Piwo Guinness

A Wy w jaki sposób będziecie świętować Dzień św. Patryka?



Kieliszki do degustacji whisky



Nowy rozlew wódki Miler Spirits

One Response to Piwo Guinness, dzień Św. Patryka i księga rekordów

  1. Bolo pisze:

    Ja tu tak tylko mało zobowiązująco (i absolutnie nieczepialsko): „irlandzki stout”, nie „irlandzki porter”.
    Zdaję sobie sprawę, że (rzadko, a nawet bardzo rzadko) te nazwy bywają utożsamiane, ale raczej nie w przypadku Guinessa (strzelam po zawartości szklanek, że Draught, względnie Extra), który stanowi klasyk stoutów. Fakt, że browar wypuszcza też swoją linię porterów jest dodatkowym wskazaniem by rozróżniać te gatunki w tym przypadku 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

« »
Scroll to top