Chcesz wziąć udział w degustacji whisky ze mną?
Sprawdź kiedy poprowadzę kolejną w Twoim mieście

100-200 PLN

  • Alkohol wieczoru #14: Glenfiddich 12 yo

    Niemal każdy zaczyna swoją przygodę z whisky słodową od Glenfiddich 12 yo. W końcu to najlepiej sprzedający się single malt na świecie. To także powód do dumy, ale i pewnego rodzaju przekleństwo dla destylarni. Glenfiddich bez wątpienia odegrała bardzo ważną rolę w propagowaniu picia single malt whisky na arenie międzynarodowej, jednak z uwagi na jej masowość, wielu najbardziej oddanych fanów whisky spogląda z góry na tę destylarnię, narzekając na wielokrotnie używane beczki i ogólną tendencję do produkcji ilościowej, a nie jakościowej. Tak czy inaczej, Glenfiddich 12 yo była pierwszą whisky

    Przeczytaj cały wpis »
  • Alkohol wieczoru #13: Glengoyne 12 yo

    W całej mojej miłości do torfowych whisky, od czasu do czasu lubię spotkać się z jakąś whisky, która koło torfu nawet nie stała. Taka właśnie jest Glengoyne. Słód suszony powietrzem i miękka woda sprawiają, że whisky ta jest przystępna dla każdego. Samą destylarnię Glengoyne lubię za niezwykłą urokliwość, a także za zabawne położenie. Glengoyne jest przykładem na to jak umowny jest podział geograficzny regionów produkcji whisky szkockiej. Destylarnia ta jest klasyfikowana jako należąca do regionu Highlands chociaż delikatny smak whisky nawiązuje raczej charakterem do Lowlands. To nie wszystko, droga, która

    Przeczytaj cały wpis »
  • Alkohol wieczoru #12: Glenfarclas 10 yo

    Glenfarclas uchodzi za modelową przedstawicielkę Speyside (region produkcji whisky, w którym znajduje się ponad połowa wszystkich destylarni whisky słodowej w Szkocji). Destylarnia cały czas jest biznesem rodzinnym – należy do rodziny Grantów. Założył ją John Grant, który jednak nie ma nic wspólnego z popularnym blendem Grant’s. Ten ostatni wywodzi się od Williama Granta – założyciela destylarni Glenfiddich. Wczoraj zabawiłem z najmłodszą, 10-letnią, wersją tej whisky. Glenfarclas słynie z użycia beczek po sherry do leżakowania swojej whisky. Nie trudno to zauważyć. Fot. Olga Walczykowska

    Przeczytaj cały wpis »
  • Alkohol wieczoru #11: Highland Park 12 yo

    O Higland Park z Orkadów już Wam wspominałem. Wygrywając o niecały kilometr z destylarnią Scapa, Highland Park to najbardziej wysunięta na północ destylarnia whisky w Szkocji. W Highland Park część jęczmienia używanego w produkcji cały czas słodowana na terenie destylarni co jest w tej chwili rzadkością – robi to już tyko kilka destylarni w Szkocji. Do produkcji używa się także lokalnie wydobywanego torfu wymieszanego z wrzosem. Finalne zatorfienie whisky sięga 20 ppm (o skali ppm i fenolach w whisky na pewno niedługo napiszę). Z uwagi na tradycyjny sposób produkcji oraz

    Przeczytaj cały wpis »
  • Alkohol wieczoru #10: Yamazaki 10 yo

    Sty 25, 12
    100-200 PLN, Notki smakowe
    Tomasz Miler
    Liczba komentarzy %

    Japonia jest jedynym krajem, któremu udało się odwzorować whisky szkocką, na poziomie w jakiś sposób odpowiadającym oryginałowi. Wynika to z podobnych uwarunkowań geoklimatycznych w obu krajach (wyoska wilgotność, bliskość oceanu, temperatura). Zwracam uwagę, że specjalnie użyłem słowa ‚odwzorować’ zamiast ‚skopiować’. Whisky japońska cieszy się już wieloletnią tradycją, która czyni ją osobną i niezależną gałęzią produkcji whisky. Powiedziałbym raczej, że whisky japońska wywodzi się od whisky szkockiej, niż że próbuje ją naśladować. Można swobodnie antycypować, że popularność japońskich whisky w Europie i USA będzie cały czas rosnąć. Yamazaki 10 yo to

    Przeczytaj cały wpis »
  • Alkohol wieczoru #8: Aberlour 10 yo

    Aberlour to whisky z portfolio francuskiego koncernu alkoholowego Pernod Ricard. Reprezentuje ona region Speyside, który jest najbardziej obfitującym w destylarnie regionem Szkocji. Podobno delikatność tej whisky jest wynikiem wykorzystania w jej produkcji wyjątkowo miękkiej wody ze źródła wypływającego z góry Ben Rinnes. Aberlour to whisky, na którą mam ochotę tylko czasem. Problem jednak w tym, że kiedy ta ochota już mnie najdzie nie mogę oderwać się od butelki. Aberlour 10yo to jeden z moich liderów w kategorii cena/jakość dla tego przedziału cenowego. Za przyzwoitą cenę dostajemy naprawdę złożoną, wielowarstwową whisky,

    Przeczytaj cały wpis »
  • Alkohol wieczoru #6: Old Fitzgerald 1849 Kentucky Straight Bourbon Whisky

    Wpis o bourbonie na życzenie. Old Fitzgerald to bourbon ze stajni Heaven Hill. Uważam go za alkohol dość atrakcyjny z uwagi na dobry stosunek cena/jakość. O ile ośmioletnia szkocka (mowa o maltach) to „młódka”, dla bourbona to dość przyzwoity czas w beczce biorąc pod uwagę, że leżakuje on w nowym drewnie, które z większą łatwością oddaje swój charakter destylatowi. Old Fitzgerald słynie z whisper of wheat, czyli dodatku pszenicy do zacieru, która ma nadać mu łagodniejszy smak. Innym sławnym bourbonem, w którym stosuje się pszenicę jest Maker’s Mark. Z pewnością

    Przeczytaj cały wpis »
  • Alkohol wieczoru #5: Old Pulteney 8yo; IB: Gordon & MacPhail

    Lubię niezależne bottlingi (IB – independent bottlings). Pozwalają sprawdzić jak smakuje whisky w postaciach innych niż te udostępniane w oficjalnych bottlingach (OB – official bottlings). Old Pulteney od niezależnego dystrybutora Gordon & MacPhail ma 8 lat podczas gdy najmłodszy OB Old Pulteney ma 12 lat. Nie oznacza to wcale, że ta młodsza whisky jest gorsza gdyż czas leżakowania to nie jedyny czynnik wpływający na jakość whisky. Old Pulteney leży nad samym Morzem Północnym i jest najbardziej wysuniętą na północ destylarnią wyspy Wielka Brytania (najbardziej wysunięta na północ destylarnia Szkocji to

    Przeczytaj cały wpis »
  • Bunnahabhain 12 yo – jak smakuje i czy jest dobra?

    Bunnahabhain 12 yo – jak smakuje i czy jest dobra?

    Bunnahabhain 12 yo to podstawowa whisky z destylarni o tej samej nazwie, które pieszczotliwie nazywana jest „Bunną”. Zapraszam Was dzisiaj na materiał poświęcony degustacji starej i nowej wersji tej whisky, które różnią się od siebie nie tylko etykietą, ale także zawartością alkoholu. Bunnahabhain to jedna z tych destylarni, w której nie uważa się, że błyszczące alembiki i tony gadżetów sprawią, że whisky będzie lepsza. Jednak o tymprzeczytacie we wpisie o historii destylarni Bunnahabhain, a my dzisiaj skupimy się na smaku tej whisky w edycji dwunastoletniej. Bunna… co? Czyli jak wymawiać nazwę

    Przeczytaj cały wpis »
Scroll to top