Finlaggan Original Cask Strength

Dzisiaj Finlaggan Original Cask Strength. Po tygodniu z Laphroaigami pozostajemy w torfowych klimatach. Finlaggan to jedna z gorętszych etykiet w świecie whisky za sprawą jej niejasnego pochodzenia. Konkretnych informacji o pochodzeniu tej whisky brak, ale…

 

Finlaggan Original Cask Strength

 

Jak smakuje Finlaggan Original Cask Strength?

Oko – złota

Nos – 21 – lotna, przyjemnie dymna, kremowa, słodka, zachęcająca

Język – 21 – oleista, słodka, pieprzna

Finisz – 20 – potężnie dymna, trwająca, przyjemnie pieprzna i rozgrzewająca. Gaśnie bardzo powoli dając dużo przyjemności z odrobiną alkoholowej pieprzności na końcu.  Ciekawe ile to ma lat?!?

Balans – 21

Total – 83

Kalendarz ścienny 2023 Szkocja

Notes degustacyjny - kup teraz

Nowy rozlew wódki Miler Spirits

Perfumy męskie Miler Masculinité

6 Responses to Finlaggan Original Cask Strength

  1. Bohdan pisze:

    Mój pierwszy Islander . Przed … było wieelkie pytanie – jak to to jest z tymi torfiakami, jak może smakować dym w płynie. Jestem czynnym fajczarzem i miłośnikiem cygar -dlatego nie dawało mi to spokoju. Wkroczył kurier z wielkim pudłem – a w środku – doskonale schłodzona butelka. Piękny zloty płyn z zamkiem króla wyspy na etykiecie. Otwieram. Nalewam. Wąham. Rzeczywiscie dym, wędzonka, wędzone ryby. Troche tego przedostaje się do ust. Ponadto odrobina wytrawności ale i słodycz – pionowo jak w orkiestrze. Ogólne wrażenia: Naomi Campbel …zakochalem sie … Islay ma nowego fana.

  2. Waclaw pisze:

    Mam finlagana 40%. Jestem olbrzymim fanem whishy z Islay. Jednak ta pozycja nie nadaje sie do picia. Po otwarciu zapach słodkiej perfumy. Dezodorantu z kiosku ruchu. Kieliszka nie da sie podniesc do ust. Chociaz narzyczona mowi ze w calym domu pachnie pralinkami. Dla mnie jest to 1 w skali do 10

  3. Wesoły Sławomir pisze:

    Panie Miler. Jak już Pan przeczytał biblię Murraya i zaczął kopiować i wklejać elementy jego opisów degustacji to wypadałoby się douczyć i odkryć że „peppery” nie znaczy „pieprzny” co Pan uporczywie wciska naiwnym czytelnikom tego bloga myślącym że Pan jesteś koneser i znawca. Nic bardziej błędnego. Jesteś Pan snobistyczny pizduś i synek bogatych rodziców co na swój grzbiet włożył tweedowy kubraczek i szpanuje kosztowaniem drogich trunków.

    Za te fake-ass snobistyczne „notki smakowe” należy się Panu żywy węgorz włożony w nocy do łóżka. You want workin’ on, boy!

    • Tomasz Miler pisze:

      lol 🙂

    • Marcin Cieślewicz pisze:

      Widzę, że znalazł się koneser i znawca, a przy okazji jeszcze lingwista 🙂 A może by się tak przedstawić, opisać swoje wrażenia smakowe, a nie tylko obrażać ludzi? Zastanawia mnie skąd ta zawiść, myślałem że przeczytam jakiś komentarz odnośnie w/w butelki, a tu jakiś hejter tylko spamuje, ach ta Polska mentalność…

  4. Wesoły Sławomir pisze:

    lol indeed… a do tego jeszcze BK i XDe a bardziej poważnie to krajowa scena koneserów czeka na kolejne notki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

« »
Scroll to top
 

NEWSLETTER

Bądź na bieżąco z nowymi
publikacjami na blogu
i otrzymaj za darmo e-book:
"JAK PIĆ WHISKY?"