Glenfarclas 1980 Christmas Single Highland Malt Whisky

Glenfarclas 1980 Christmas to whisky z destylarni, z którą na łamach MilerPije spotykaliśmy się już wielokrotnie. Dzisiaj jednak edycja wyjątkowa z dwóch powodów. Pierwszy z nich jest taki, że czas otwarcia tej butelki nie jest przypadkowy ponieważ jest to edycja świąteczna. Drugi powód to jej smak!

glenfarclas1_23.12

Lubię stare whisky również za butelki. Atmosfera, którą wokół siebie tworzą jest według mnie niezwykła. Od blichtru „nowoczesnej whisky” wolę wzruszające stare wzornictwo whisky z „poprzedniego rozdania”, czyli takiej, którą butelkowano przed boomem na ten alkohol. Zobaczcie jak urokliwa jest etykieta tego Farclasa.

Oczywiście whisky ta zabutelkowana jest w mocy beczki. To kolejna ważna sprawa ponieważ prawda jest taka (zebrało mi się na wyznanie), że prywatnie rzadko zdarza mi się pić inne whisky. Owszem piję whisky „wykastrowane” (40%, 43%, 46% itp.), ale robię to głównie w celu oceny na blogu lub dla ukazania czegoś na degustacji skierowanej do osób, które wprowadzam w świat whisky gdzie rozpoczęcie od „CSu” (ang. cask strength) jest wielkim błędem.

glenfarclas2_23.12

 

Osobom, które zaczynają pić, do gustu przypadają zwykle pozycje, które mają dobrze ukryty alkohol – najczęściej słodyczą, ale także dymem. Z czasem alkohol przestaje być problemem, a głównym i nadrzędnym celem jest poszukiwanie smaków.

Glenfarclas 1980 Christmas

Jak smakuje Glenfarclas 1980 Christmas?

Oko – ciemnobursztynowa

Nos – 22 – w pierwszym kontakcie bardzo wytrawna, gorzka czekolada, skóry, suszone owoce, nawet lekko dymna, później nieco słodsza i bardziej owocowa. Złożona i bardzo interesująca.

Język – 22 – oleista i lekko ściągająca

Finisz – 23 – wytrawna, skórzasta, czekoladowa, trwająca, bardzo równo gaśnie. Zaskoczyła mnie wytrawność tego Farcalsa. Stary Farclas po sherry kojarzy mi się najbardziej z klimatami takimi jak ten albo ten. Miłe zaskoczenie! Butelka dla zaawansowanych ponieważ to wytrawna whisky. Nie zawiera ona w sobie smakowego populizmu. Określam tak pokłady słodyczy najlepiej maskującej alkohol i jednocześnie nadającej whisky pijalność. Jestem już dużym chłopcem i nie boję się procentów. Mój cel to odkryć coś nowego i ta whisky pozwala mi go realizować 😀

Balans – 22

ABV – 54,7%

Total – 89/100

Kalendarz ścienny 2023 Szkocja

Notes degustacyjny - kup teraz

Nowy rozlew wódki Miler Spirits

Perfumy męskie Miler Masculinité

4 Responses to Glenfarclas 1980 Christmas Single Highland Malt Whisky

  1. Rado pisze:

    Witam,
    Piszesz, ze prywatnie pijasz przede wszystkim CSy, a omijasz kastraty nawet o mocy 46%…pachnie mi to wieeelkim snobizmem (nie obraz sie).
    Z ciekawosci zapytam o wode do twojej whisky-rozcienczasz przed degustacja, bo o tym nie wspominasz?

    • Tomasz Miler pisze:

      Męczące są dla mnie te zarzuty o snobizm. Przecież publicznie opisałem tyle okropnych whisky! Nikomu nie przeszkadza, że wydaje na nie pieniądze chociaż wiem, że nie będą to butelki, które kiedykolwiek dokończę.
      Bardzo rzadko dodaję wody do whisky w CSie. W zassadzie robię to tylko kiedy jej aromat jest tak nikły, że mam nadzieję, iż woda go otworzy. Do whisky wykastrowanych nie trzeba dodawać wody bo jest ona dodana już w momencie zakupu 🙂

      • Rado pisze:

        Witam ponownie, dzieki za szczera odpowiedz, wierz mi nie jest moja intencja meczenie Cie.
        Moze inczej: gratuluje niezwyklego smaku!
        Z mojego skromnego doswiadczenia oraz z doswadczenia kilku moich przyjaciol z Irish Whiskey Society wynika jednoznacznie ze kazda ilosc alkoholu powyzej +/- 50% powoduje po drugim czy trzecim sipie czesciowe znieczulenie jamy ustnej a co za tym idzie zubozenie palety smakowej.
        Jednak Ciebie ten problem nie dotyczy. Swietnie!
        PS
        Przepraszam za brak polskich znakow, nie wynika on z mojej ignorancji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

« »
Scroll to top
 

NEWSLETTER

Bądź na bieżąco z nowymi
publikacjami na blogu
i otrzymaj za darmo e-book:
"JAK PIĆ WHISKY?"