Chcesz wziąć udział w degustacji whisky ze mną?
Sprawdź kiedy poprowadzę kolejną w Twoim mieście

Singleton 12 yo Single Malt Scotch Whisky

Singleton 12 yo (Dufftown)

Singleton 12 to bardzo popularna whisky słodowa, która kilka lat temu zalała półki polskich marketów. Ponieważ jej cena jest kusząca, pyta o nią wielu czytelników. Postanowiłem, że nie może zabraknąć jej na MilerPije.pl 😀

Singleton 12 – co to za whisky?

Artykuł aktualizowany w lipcu 2019.

Pierwszą informacją, którą chciałbym się z Wami podzielić jest fakt, że destylarnia Singleton nie istnieje! Singleton to marka whisky należąca do DIAGEO, która produkowana jest w kilku destylarniach. Singleton 12 of Dufftown whisky

Jeśli kupujecie Singleton w Europie, najprawdopodobniej jest to produkt destylarni Dufftown (dane z etykiety) – destylarni leżącej w miejscowości o tej samej nazwie. Miłośnicy whisky z USA kupują The Singleton of Glendullan 12yo, a klienci z Azji na półkach swoich sklepów widzą The Singleton of Glen Ord. Warto dodać, że Dufftown to szkockie zagłębie gorzelnictwa. Znajduje się tam 7 działających destylarni, a wśród nich wielka Glenfiddich i ceniona przez wielu Mortlach. Mówi się nawet:

Rome was built on seven hills, Dufftown stands on seven stills.

Dzięki tylu gorzelniom Dufftown jest miastem, w którym przychód na mieszkańca jest największy w UK!

Destylarnia Dufftown

Destylarnia Dufftown należy obecnie do DIAGEO – branżowego kolosa będącego w posiadaniu kilkudziesięciu destylarni w Szkocji. Choć wypusty OB destylarni Dufftown w dzisiejszych czasach to niezwykła rzadkość, destylarnia ta jest trzecim największym zakładem produkującym whisky w rękach DIAGEO. A co tam robią? Ponad 95% produkcji przeznaczone jest na whisky mieszaną. Whisky butelkowana jako single malt to zaledwie kilka %całej produkcji! Czy dostrzegacie teraz, jak gigantyczna jest różnica w sprzedaży blendów i maltów? A czy to coś złego? Absolutnie nie 🙂

Historia whisky The Singleton

Trzeba dodać, że whisky Singleton niesie ze sobą skomplikowaną historię. Otóż w latach 90 poprzedniego stulecia jako Singleton sprzedawana była whisky pochodząca z destylarni Auchroisk. W Dufftown whisky Singleton pojawiła się dużo później. Jednak najciekawsze w Singleton jest to, że tak naprawdę w różnych częściach świata pochodzi ona z różnych destylarni. W Europie to Dufftown, ale w USA to GlenDullan a w Azji Glen Ord. No cóż, takie czasy 🙂 Warto dodać, ze jeśli whisky nosi nazwę destylarni to musi być w niej w całości produkowana, ale jeśli nie nosi… to nie musi 🙂

Degustacja whisky The Singleton 12yo

Zachęcam Was do obejrzenia mojej degustacji video z whisky The Singleton 12 yo. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu.

Jeśli nie chcesz przegapić kolejnych odcinków, koniecznie subskrybuj mój kanał na YouTube. Możesz to zrobić, klikając w poniższy przycisk:

 

Notka smakowa (2014):

Oko:

miedziana

Nos:

20 – średnio lotna, przyjemna, bardzo słodka, suszone owoce, rodzynki, karmel. Wiele elementów tego aromatu jest dość typowych dla „spejsajderów” w tym wieku, ale to nie powinno skreślać go z listy whisky „urokliwych”.

Język:

19 – oleista i delikatna

Finisz:

18 – słodki, czekoladowy i na końcu przyjemnie trwający, ale nieco pieprzny. Dobra dla początkujących!

Balans:

19

Total:

76/100

ABV:

40%

Zapisz



Kieliszki do degustacji whisky



Nowy rozlew wódki Miler Spirits

23 Responses to Singleton 12 yo Single Malt Scotch Whisky

  1. szwajsi pisze:

    kurcze zastanawiam sie nad kupnem singletona lub Glenfiddich 12yo.
    Nie mogę się zdecydować, która byłaby lepsza na początek?
    Przydałaby się nowa notka o Glenfiddich z nowa punktacją życie byłoby łatwiejsze 🙂

    • Mateusz pisze:

      [szwajsi] miałem podobny dylemat, i tak się szczęśliwie złożyło, że dostałem singletona w prezencie. Następny w kolejce był Glenfiddich 12yo, Glenlivet 12yo i Glenmorangie 12yo. Po wypróbowaniu mogę szczerze powiedzieć, że dobrze się stało, że Sigleton zainaugurował przygodę single maltami. Cały czas z przyjemnością do niego wracam. Może moje odczucia nieco różnią się od notek sporządzanych przez Pana Tomka, ale otwierając Singletona od razu czujesz piękny zapach z którym ciężko się rozstać. No i rzecz jasna długi i przyjemny finisz, który niejednokrotnie „zmusił” mnie do ponownego pognania do barku i napełnienia „ostatniego” 🙂 Sam osobiście bije się z myślami w odniesieniu do zakupu Ardbega 10yo.

      Zobaczysz, nie minie chwila a cały barek będziesz miał zastawiony Single Maltami i najróżniejszych regionów a żona/dziewczyna będzie Cię wypędzać na balkon z kolejnym cygarem!

      Powodzenia w odkrywaniu nowych smaków!

    • JohnMarkII pisze:

      @szwajsi Glenfiddich brałbym w ciemno. 😀

    • chierro pisze:

      Zdecydowanie Glenfiddich.

    • Tomasz pisze:

      Bardzo polecam Singleton, nie bedziesz zalowac

  2. olko pisze:

    A ja na początek brałbym Bushmills 10yo:)

    • Niedźwiedź pisze:

      Również byłem miło zaskoczony Bushmills’em, zgadzam się w 100%.
      Jednak Singleton’a widziałem w zeszłym tygodniu w Lidlu za 115zł więc warto kupić 🙂

      • qba pisze:

        Właśnie mam zamiar kupić, bo cena wydaje się bardzo dobra, podobnie dobra cena była na JW Double Black, ale już nie ma:(
        PS. A ja na początek startowałem i to świadomie od Lagavulina 16, wynikało to ze słabości do takich blendów jak Teacher’s, Black Grouse, JWB czy Islay Mist. Laga16 pozostaje dla mnie niekwestionowanym numerem 1.

    • Pintonek pisze:

      Dostalem w prezencie i był rewelacyjny. Wlasnie nabylem Singleton’a i juz nie mogę doczekać sie nalania do szklaneczki.

  3. chierro pisze:

    Kupiłem ją jakoś na początku roku i więcej nie zamierzam. Z tego co pamiętam, to wykończyłem ją z Colą 😉

  4. vb pisze:

    Mi osobiście ta whisky smakowała (moim zdaniem ma taki „maślany” smak) i również uważam, że jest dobra na początek przygody z SM (ja swoją zaczynałem od Bowmore 12). We Wrocclawiu można tej whisky spróbować za 9 zł w knajpie na rogu Szajnochy.

  5. szczaq pisze:

    Wg mnie whisky dobra ale bez szaleństw 🙂 naturalnie kwestia gustu, w moim odczuciu budżetowy SM to albo Cardhu, albo Bushmills 10 YO

  6. Marecki900 pisze:

    Nie żałuje zakupu ale … To prosta whisky płytka w smaku. W podobnej cenie (+30zł) siostra Singleton Tailfire jest zdecydowanie ciekawszym wyborem. Ewentualnie Singleton 18y zdecydowanie ciekawszy finisz. Niestety cena też inna 🙂
    Reasumując, jeśli Singleton to Tailfire lub 18y.
    Singleton 12y już nie kupię.

  7. marobufaro pisze:

    A ja zacząłem właśnie przygodę z single maltami od Glenmorangie 10yo i nie mam żadnego porównania 🙂 pewnie niebawem coś innego spróbuję to będę mądrzejszy. Wesołych Świąt!

  8. andrzej pisze:

    To była moja pierwsza whisky single malt i nie żałuje szkoda że juz jej nie ma w moim sklepie bo chętnie bym kupił jeszcze jedną butelkę. Smak i zapach ma bardzo wyrazisty. Ja wyczuwałem tam lukrecje i właściwie nic ponad to.
    Podsumowując polecam tą whisky

  9. Michał pisze:

    Dzisiaj kupiłem buteleczkę, będę wieczorem testował, co przerwie na chwilę ofensywę Burbon’ów w mojej diecie.

  10. Jarek pisze:

    No cóż… z gustami się nie dyskutuje. Singleton- po otwarciu i nalaniu do szklanki rozchodzi się świetny zapach ( to słowa żony). Pierwszy łyk i pierwsze rozczarowanie. Słodka, ostra i dziwny posmak. Słodycz pozostaje w ustach dłużej. Kolejnej butelki nie kupię nawet , gdy będzie kosztować 115 zł. Lepiej dołożyć i kupić inną. Oczywiście za 115 singla nie trafiłem, więc …

  11. Blues47 pisze:

    Otrzymałem Singletona w prezencie, wciąż go próbuję i za każdym razem ten sam zawód: jedyne co wyczuwam to aromat wilgotnego, nieco zatęchłego drewna, tak jakby nie w beczkach leżakowała, a w drewnianych skrzynkach. Finisz dodatkowo z nieprzyjemnym posmakiem spirytusu i wciąż „drewniany” – żadnej głębi, żadnych innych nut. Jeśli kogoś uraziłem proszę się nie przejmować, ponieważ nie posiadam żadnego doświadczenia w degustacji whisky, choć jestem ciekaw czy ktoś miał podobne wrażenia.

  12. A pisze:

    BTW w niższej cenie widziałem tylko single malta Glengarry, ale nie mogę znaleźć opinii na jego temat, a cena aż tak niska – bodajże 89 zł – jest dla mnie trochę podejrzana.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

« »
Scroll to top