Ardbeg z 1975 roku – jak smakował kiedyś?

Ardbeg z 1975 roku! Są takie alkohole, które trzeba wypić przed śmiercią. Jednym z nich jest Ardbeg z lat 70.

Ostatnio, zupełnie nieoczekiwanie, ktoś postawił przede mną taką butelkę:

Ardbeg z 1975 roku

Spotkanie z legendą Islay

Żeby zrozumieć czym jest ta whisky, a także z czego wynika jej szokująco wysoka cena, warto poznać kontekst jej powstania. Ardbeg to destylarnia, która „powstała z martwych” w 1997 roku. Wcześniej destylarnia miała wiele perypetii, które uniemożliwiały jej normalne funkcjonowania na rynku. Wiązało się to z wieloma przestojami w produkcji, które zaskutkowały w brakach niektórych roczników w magazynach (stąd przez ostatnie lata tyle wypustów no age statement). Na szczęście od 1997 roku można było przyglądać się spektakularnemu powrotowi Ardbega na salony świata whisky.

Mimo to, wielu fascynatów nigdy nie zapomniało, że Ardbegi destylowane przed laty były jednymi z najlepszych whisky jakie szkockie gorzelnictwo kiedykolwiek produkowało. Dlatego właśnie picie tej whisky jest rzeczą tak szczególną.

Oczywiście liczba butelek whisky z tamtych lat jest ograniczona i cały czas maleje.

Powoduje to niewiarygodny wzrost ich cen nieustannie pompowanych na aukcjach internetowych. Ta whisky nie jest warta tysięcy funtów. IMO żadna whisky nie jest tyle warta. W końcu to tylko alkohol do picia, a nie trunewk dający moce nadprzyrodzone. Mimo to, ograniczony dostęp nadaje wszystkiemu charakter luksusowy co sprzyja tego typu sytuacjom.

Przy okazji tej notki należą się podziękowania dla chłopaków z BOW.pl za świetne spotkanie!

Jak smakuje Ardbeg z 1975 roku?

Typ alkoholu: Single Malt Scotch Whisky
Bottling: IB – Douglas Laing, Old Malt Cask, 1 of 713 bottles
Wiek: 24 yo
Oko: złota
Nos: Whisky torfowa, ale jej zapach zmienia się praktycznie natychmiast po kontakcie z powietrzem. Jego złożoność i zmienność wymusza kilkuminutowe „obwąchiwanie” przed wystawieniem jakiejkolwiek opinii. Dopiero ta whsiky pokazała mi co tak naprawdę znaczy zapach apteczny/szpitalny. Jednak najważniejsza cecha zapachu tego Ardbega to fakt, że torf jest tutaj pod kontrolą. Nie ma w tej whisky parcia na dym, z pewnością nikt nie zastanawiał się ile władować w nią ppm’ów żeby była lepsza niż inne. Spod torfu wyłaniają się tutaj nuty kwiatowe i owocowe. Szaleństwo!
Język: Lubię takie ABV! Whisky łagodna i oleista, pokazuje oblicza torfu, które są silne, ale bardzo złożone i jednak dość delikatne w porównaniu ze współczesnymi Ardbegami. Torf nieco silniejszy staje się dopiero na samym końcu, a potem trwa i trwa, i trwa i trwa 🙂 Wspaniała whisky!
ABV: 50%
Cena: obecnie kosmiczna

 

 

 



Kieliszki do degustacji whisky



Nowy rozlew wódki Miler Spirits

4 Responses to Ardbeg z 1975 roku – jak smakował kiedyś?

  1. Robert pisze:

    Mój rocznik, niezwykle cenny 🙂 być może będę miał kiedyś okazję skosztowania tak szacownego trunku 🙂

  2. […] koniaków Dodano 29 listopada 2012 by Tomasz Miler Opublikowałem ostatnio 100. alkohol na Milerpije.pl co było dla mnie wielkim wydarzeniem. Postanowiłem, że notki smakowe będą […]

  3. jose89 pisze:

    Kiedy można się spodziewać kolejnego wpisu dotyczącego alkoholu wieczoru?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

« »
Scroll to top
 

NEWSLETTER

Bądź na bieżąco z nowymi
publikacjami na blogu
i otrzymaj za darmo e-book:
"JAK PIĆ WHISKY?"