Chcesz wziąć udział w degustacji whisky ze mną?
Sprawdź kiedy poprowadzę kolejną w Twoim mieście

Jak smakuje whisky za 12.000 zł? Degustacja Port Ellen 37yo, 55,2%, OB

Port Ellen to whisky-legenda, której spróbować chce każdy miłośnik tego trunku. Dzisiaj jej degustacja specjalnie dla czytelników MilerPije.pl!

Historia Port Ellen

Port Ellen działała na południowym brzegu wyspy Islay w latach 1825-1983. Gorzelnia ta została założona przez A. K. Mackay & Co. zaledwie kilka mil na zachód od trzech równie znanych destylarni z Islay: Ardbeg, Lagavulin i Laphroaig. W 1836 roku destylarnię przejął John Ramsay, którego rodzina prowadziła tę destylarnię aż do 1920. Kolejnymi właścicielami została firma John Dewar & Sons, która doprowadziła do jej zamknięcia w 1929 roku. Destylarnia była zamknięta przez prawie 40 lat aż w 1966 na fali boomu whisky zwiększono liczbę alembików z 2 do 4 i w kwietniu 1967 destylarnia znowu zaczęła pracować.

Zamknięcie destylarni

port ellen

Destylarnia została zamknięta w latach 80 ubiegłego wieku w czasie wielkiego kryzysu dla szkockiej branży gorzelniczej. Popyt na whisky gwałtownie spadł doprowadzając wiele destylarni do bankructwa. Wielu miłośników whisky uważa, że zamknięcie tej destylarni to jedna z największych strat dla Szkockiej whisky. Po latach okazało się bowiem, że destylaty z już nieistniejącej destylarni są jednymi z najlepszych jakie kiedykolwiek produkowano.

Port Ellen po zamknięciu

Od roku 2001 na rynku co roku pojawiał się jeden oficjalny bottling whisky Port Ellen. Niestety w roku 2018 whisky ta z uwagi na fakt znacznego uszczuplenia zapasów nie zostanie już udostępniona kupującym. Prawdopodobnie wiąże się to z faktem nadchodzącego ponownego uruchomienia destylarni, które DIAGEO ogłosiło już jakiś czas temu. 

Słodownia Port Ellen

W 1974 przy destylarni zaczęła działać przemysłowa słodownia, która jest aktywna do dzisiaj nawet po zamknięciu destylarni. 1983 roku na fali kryzysu whisky. 

Słodownia w Port Ellen została założona żeby dostarczać słód do trzech destylarni na Islay, które należały do DCL (poprzednika DIAGEO). Kiedy w latach 80 pojawił się spadek popytu na whisky zawarto tzw. konkordat destylarni z Islay, które zgodziły się kupować słód jęczmienny z Port Ellen po to, aby wspierać lokalną produkcję. Przyniosło to pewną zmianę w wyniku, której słodownia ta przestała produkować wyłącznie mocno zatorfiony słód, a zaczęła produkować słód zgodny z oczekiwaniami innych destylarni, które niekoniecznie mają tak wysoką dymność w swoim destylacie – np. Bunnahabhain czy Bruichladdich.

Degustacja whisky Port Ellen

Jeśli nie chcesz przegapić kolejnych odcinków, koniecznie subskrybuj mój kanał na YouTube. Możesz to zrobić, klikając w poniższy przycisk:

 

 

Kieliszki do degustacji whisky


W październiku ruszam w Polskę, aby podzielić się z Wami wiedzą o destylatach. Tym razem w różnych lokalizacjach poprowadzę dwie degustacje: "Techniki analizy sensorycznej" oraz "Produkcja Single Malt Whisky".
Kliknij poniższy baner, aby poznać więcej szczegółów! Degustacje Miler Tour

One Response to Jak smakuje whisky za 12.000 zł? Degustacja Port Ellen 37yo, 55,2%, OB

  1. Michał pisze:

    Trochę bez sensu robić smaka zwykłym śmiertelnikom takim towarem za 12 tysi, potem Brora za 8 koła, a teraz najnowsze wideo Cambus za 4 klocki…. to już lepiej ogląda się degustacje blendów premium bo na te mnie stać i przynajmniej mogę się jakoś do nich odnieść z własnego punktu widzenia… Natomiast takie cuda jak w/w i chociażby JW Blue Label cenowo są poza moim zasięgiem i pewnie większości szarego ludu też…. W tej chwili piję Dewar’s 15 yo za 110 zł z mojego Auchan…. Jak na blend – wyśmienity! Zwłaszcza za tak niewygórowana cenę…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

« »
Scroll to top