Chcesz wziąć udział w degustacji whisky ze mną?
Sprawdź kiedy poprowadzę kolejną w Twoim mieście

Destylarnia Bunnahabhain

Bunnahabhain (wymawiaj [bunahawen]) – ten powykręcany dla Polaka wyraz oznacza „ujście rzeki”. Nazwa pochodzi od strumyku Margadale, który wpada do morza w pobliżu destylarni. Bunnahabhain leży na północy Islay. Może nie jest to najbardziej spektakularny z zakładów produkcji whisky na tej wyspie, ale jest w nim dużo więcej niż tylko „visitor centre” dla turystów i dlatego warto zadać sobie trud przebicia się do tego odległego zakątka Islay żeby go odwiedzić.

Fot. W. Kot

Bunnahabhain została założona w 1881 roku na fali wzrostu zapotrzebowania na whisky z Islay wykorzystywaną do produkcji blendów. Destylarnię tę zbudowano na planie dużego kwadratu. Turyści i pasjonaci, którzy dzisiaj przyjeżdżają do Bunnahabhain nie zdają sobie sprawy jak wiele trudu kosztowało wzniesienie tej destylarni. Ta odległa część Islay nie była kiedyś tak dostępna. Zbudowanie pomostu, do którego cumować mogły parowce z jęczmieniem i węglem kosztowało zawrotną wtedy sumę 3.500 funtów. Niestety budowa okupiona była śmiercią wielu robotników. W swojej historii Bunnahabhain miała wiele przerw w produkcji. Przez pewien okres destylarnia pracowała tylko jeden miesiąc w roku. W 2003 roku Bunnahabhain przeszła w ręce Burn Stewart Distillers – firmy, która stara się przywrócić jej dawny blask.

Fot. W. Kot

Kiedy pojechaliśmy do destylarni Bunnahabhain spotkało nas duże szczęście ponieważ oprowadzał nas sam mistrz destylacji, który pracuje tam od ponad 30 lat. Opowiadał o tym, że pucowanie alembików na błysk z zewnątrz nie ma żadnego wpływu na smak whisky i że w szkockim przemyśle gorzelniczym jest wiele nieprawdziwych mitów. Pokazał nam także nowoczesny system zarządzania procesem produkcji, który podsumował bardzo krótko: „Komputery są świetne, ale kiedy coś się zepsuje, i tak dzwonią do mnie. Po tylu latach wystarczy, że rzucę okiem na kadź fermentacyjną i już wiem czy możemy destylować.”

Fot. W. Kot

Bunnahabhain to whisky z Islay, ale nie wpisuje się w nurt mocnych „torfiaków” takich jak Laphroaig, Lagavulin czy Ardbeg. Alfred Barnard w swojej książce „The Whisky Distilleries of the United Kingdom” z końca XIX w. pisze, że słód w destylarni był suszony wyłącznie torfem. Wtedy Bunnahabhain musiała być zupełnie inna! Dzisiaj destylarnia nie prowadzi już procesu słodowania, a zamawiany z zewnątrz słód nie jest tak silnie zatorfiony. Zatem Bunnahabhain to ponad wszelką wątpliwość whisky z Islay, ale dzięki swojej oleistości i delikatności jest doskonałą whisky z segmentu entry level. Na degustacjach obserwuję, że bardzo łatwo jest przekonać do niej każdego, nie wyłączając Pań. Obok Bowmore Legend, która jest mocniej torfowa, jest to również jedna z moich ulubionych „whisky stołowych” do popijania ze znajomymi i staram się zawsze być w posiadaniu butelki z wracającym do domu marynarzem na logo.
Ponieważ pisałem już na blogu o  Bunnahabhain 12, notkę smakową możesz przeczytać w jednym z moich poprzednich postów. Kliknij tutaj.

 

 

Mój najnowszy projekt

Z wielką dumą informuję, że dzięki Miler Spirits, po 100 latach nieobecności do Polski powraca kultowa brandy marki Shustoff !!! Specjalnie dla czytelników MilerPije przygotowałem możliwość zamówienia butelki wersji 11yo w cenie 129zł zamiast 169.

Żeby odebrać voucher rabatowy podaj swój adres e-mail poniżej…

One Response to Destylarnia Bunnahabhain

  1. Yakci Tam pisze:

    Jestem mocno zdziwiony że nikt nie komentuje tej whisky,
    Bardzo przyjemny destylat zarówno dla początkujących jak i dla zaawansowanych użytkowników szkockiej SM.
    Przy pierwszej degustacji a była jedną z pierwszych jakie dane było mi kosztować sprawiła mnie w oslupienie.
    Wielość akordow jakimi grała dla mnie spowodowała że zaprzyjaznilismy się mocno i zawsze stoi w moim barku.
    Gorąco polecam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

« »
Scroll to top