Chcesz wziąć udział w degustacji whisky ze mną?
Sprawdź kiedy poprowadzę kolejną w Twoim mieście

Alkohol wieczoru #85: Greenore Single Grain Irish Whiskey 8 yo

Greenore to irlandzka whiskey typu single grain. Produkowana jest z kukurydzy, ale w zacierze jest też kilka procent słodu jęczmiennego, który dostarcza enzymów rozkładających skrobię kukurydzianą. Whiskey leżakuje wyłącznie w beczkach, w których wcześniej leżakował tylko bourbon. Tłumaczy to jej słodki i waniliowy smak.

Notka smakowa
Typ alkoholu: Single Grain Small Batch Irish whiskey
Wiek: 8 yo
Oko:

otwierając –> cylindryczna, rozchodząca się ku górze butelka z korkiem. Gruby ice i napisy malowane na szkle sprawiają wrażenie prestiżu.
po nalaniu –> miedziana
Nos:
delikatna,niezbyt lotna, kukurydziana, słodka, waniliowa, roślinna i lekko cytrusowa.
Język: oleista, zbożowa, kukurydziana, waniliowa, lekka i rozgrzewająca na końcu. Bardzo łatwa do wypicia, ale dla mnie zbyt lekka. Do tego … destylacja kolumnowa nie daje złożoności. Niestety.
ABV: 40%
Cena: ok. 110 PLN

 

 

Mój najnowszy projekt

Z wielką dumą informuję, że dzięki Miler Spirits, po 100 latach nieobecności do Polski powraca kultowa brandy marki Shustoff !!! Specjalnie dla czytelników MilerPije przygotowałem możliwość zamówienia butelki wersji 11yo w cenie 129zł zamiast 169.

Żeby odebrać voucher rabatowy podaj swój adres e-mail poniżej…

5 Responses to Alkohol wieczoru #85: Greenore Single Grain Irish Whiskey 8 yo

  1. Monkey Shoulder addict pisze:

    Mało znany irlandzki napitek i co… zero komentarzy?

    • http://mojedegustacje.blogspot.com/ pisze:

      Trunek dość elitarny i rzadki (single grain to już ciekawostka, w dodatku irlandzki!), więc i komentujących/czytających mniej.
      Choć po opisie Autora odnoszę wrażenie, że sam trunek nieco „bourbonowaty”?

      • Tomasz Miler pisze:

        Na pewno idzie w nim wyczuć kukurydzę oraz pewne akcenty waniliowe, które mogą przypominać bourbona, ale dalej idące porównania byłyby już przesadą. Ta whiskey jest po prostu tak delikatna, że prawie nic nie wnosi.

  2. […] Po tym jak opisałem wizytę w Polmosie Szczecin rozpętała się niezła burza w Internecie. Czasem to zaskakujące jak bardzo niektórzy potrafią być ograniczeni. Wnikliwi czytelnicy na pewno zauważyli, że ostatnio nie napisałem zbyt wiele o tym jak starka smakuje. Dzisiaj uzupełniam swój poprzedni wpis i tym samym zamykam na razie temat tego alkoholu. Mam nadzieje, że nie na dobre i, że przyjdą dla niego lepsze czasy.Przy całym tym kurczowym trzymaniu się inspirujących historii o starce nikt nie dyskutuje o jej smaku. Niestety nie było mi dane napić się starki w warunkach bardziej sprzyjających degustacji i szkle, z którego zwykle korzystam, ale nie przesadzajmy, nie jes tak, że odkryłbym tam obszary wcześniej niezbadane, które zmieniłyby całkowicie to co myślę. A więc jaka jest starka? Nie znajduję w niej żadnej cechy sensorycznej, która wyraźnie odróżnia ją od whisky. Do tego wspomniany w niechlubnym wpisie pan przewodnik porównywał starkę cenowo do whisky leżakowanych przez podobną liczbę lat więc pozwolę sobie zrobić tak samo i wykorzystać wrażenia z wypitych wcześniej whisky w podobnym wieku jako punkt odniesienia w ocenie starki. Brzmi fair? Chyba tak! A więc starka jest … lepsza niż myślałem, ale nie wychyla się poza obszar przeciętności. Jest  bez wątpienia złagodzona leżakowaniem, ma karmelowy aromat i dębowy finisz, ale to tyle. W wersji 10 yo, którą piłem nie można doszukiwać się niemal żadnej złożoności. Owszem są tam elementy charakterystyczne dla trunku leżakowanego, ale ograniczają się do cech podstawowych. Poza tym, skoro już chcemy trzymać się tej najbardziej popularnej wersji, czyli „starka to polska whisky” (czego wcale nie popieram), to przypominam, że starka byłaby whisky zbożową (w tym wypadku single grain whisky), która wykorzystywana jest z reguły jako „wypełniacz” albo „rozcienczalnik” whisky słodowej (malt whisky) podczas produkcji blendów. Grain whiskies nieczęsto trafiają na rynek jako osobne marki, ale opisywałem już wcześniej jedną z nich powstałą na bazie kukurydzy. […]

  3. […] pochodzi z Cooley. W Kilbeggan leżakują też inne whiskey z destylarni Cooley. Jedną z nich jest Green Ore. Próbki spirytusu Kilbeggan (jeszcze nie whiskey) w wieku 1 miesiąc, 6 miesięcy i 2 lata, które […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

« »
Scroll to top