Chcesz wziąć udział w degustacji whisky ze mną?
Sprawdź kiedy poprowadzę kolejną w Twoim mieście

Alkohol wieczoru #75: Fernet Branca

Fernet Branca to chyba najsławniejszy bitter świata. Jego lecznicza sława jest tak wielka, że podobnie jak SM whisky Laphroaig nie był zakazany w USA podczas prohibicji!

Mało tego! Fernet Branca jest tak sławny, że jest o nim nawet piosenka:

Que pasa…que pasa..que no hay mas Fernet con coca
Que pasa…que pasa..que no hay mas Fernet con coca
Que pasa…que pasa..que no hay mas Fernet con coca
Que pasa…que pasa..que no hay mas Fernet con coca …

OK, OK już się uspokajam 🙂 Słowo Branca w nazwie to nazwisko rodziny, która produkuje bitter. Pochodzenie słowa Fernet cały czas pozostaje niewyjaśnione. Bitter ten jest bardzo popularny we Włoszech, USA i Argentynie. Można też kupić go z łatwością na większości lotnisk. Dostępna jest także wersja miętowa, której niestety nie piłem.

Notka smakowa
Typ alkoholu: bitter
Wiek: bez informacji o wieku
Oko:

otwierając –> zielona prosta butelka z metalową nakrętką i dwiema etykietami. Na małej etykiecie orzeł z butelką likieru w szponach, a na dolnej informacje o bitterze po włosku. Muszę przyznać, że bardzo podoba mi się ta butelka. Autorytet płynący z prostoty.
po nalaniu –> bardzo ciemnobursztynowy
Nos:
delikatny, orzeźwiający, lekko miętowy, ziołowy, ale też roślinny. Otwiera się po chwili. Chyba najbardziej złożony z pitych dotychczas.
Język: mocno rozgrzewający, gorzki, orzeźwiający, lżejszy niż inni koledzy o porównywalnej gorzkości jak np. Unicum. Jestem na tak!

Piję go na czysto, z lodem, albo dodaję małego splasha do zimnej gazowanej wody mineralnej. Szczególnie lubię ten ostatni sposób, który doskonale gasi pragnienie. Popularne jest też podanie z colą, ale jakoś jeszcze się o to nie pokusiłem.
ABV: 40%
Cena: ok. 90 PLN

 

 

Mój najnowszy projekt

Z wielką dumą informuję, że dzięki Miler Spirits, po 100 latach nieobecności do Polski powraca kultowa brandy marki Shustoff !!! Specjalnie dla czytelników MilerPije przygotowałem możliwość zamówienia butelki wersji 11yo w cenie 129zł zamiast 169.

Żeby odebrać voucher rabatowy podaj swój adres e-mail poniżej…

10 Responses to Alkohol wieczoru #75: Fernet Branca

  1. Marek pisze:

    Za Gogolińskim: „Nazwa ‚fernet’ pochodzi od mediolańskiego wyrażenie ‚fer net’ oznaczającego czyste żelazo; płytek rozżarzonego żelaza używano przy produkcji fernetu do podpalania ziół”.

  2. Tomasz Miler pisze:

    To samo piszą we włoskiej Wikipedii, ale dodają też, że to tylko jedna z teorii…

  3. […] najsławniejszą marką firmy Stock jest Fernet Stock (którego nie należy, a łatwo, mylić z Fernet Branca). Jest to bitter z 14 ziół, który ponad wszelką wątpliwość stoi w czołówce światowych […]

  4. […] do czasu, kiedy jestem bardzo spragniony lubię wypić szklankę zimnej wody mineralnej ze splashem Fernet Branca (na potrzeby tego przeglądu kupiłem tyle bitterów, że mogę spokojnie poeksperymentować z tym […]

  5. […] pokazują czym jest digestif. Po przeprowadzeniu tego przeglądu moim ulubionym bitterem został Fernet Branca. Urzekł mnie tym, że w odpowiedni sposób łączy roślinny charakter bitteru z potężną dawką […]

  6. Sebek pisze:

    Piłem to we Włoszech ale jako dodatek do kawy.
    Jest super!!!

  7. vito pisze:

    Przedsiębiorczy samouk-aptekarz Bernardino Branca z miasta Milan, który nabył szeroką wiedzę o ziołach i w mieszkaniu miał własne laboratorium, udoskonalał receptury medykamentów szwedzkiego lekarza o nazwisku Fernet.

    Gdy w 1836 roku wybuchła we Włoszech epidemia cholery, swój eliksir udostępnił jako lekarstwo chorym, a w 1845 roku opracował końcowy przepis i wprowadził na rynek, nie zapominając o wkładzie w jaki wniósł szwedzki lekarz.

    Fenet Branka to 39% destylat o ok. 27 ziółach i przyprawach z czterech kontynentów (przepis jest strzeżoną tajemnicą), z których najciekawsze to szafran, mirra, liście koki, aloes, kardamon i kora chininowa.

    Jeśli dodamy owoce piołunu, korzeń rzeń-szenia i skórkę pomarańczy, nie odbiegniemy za daleko od porównań smaku eliksiru, do aptekarskiej mikstury ze zmielonych owoców o posmaku błota.

    Jednak właściwości terapeutyczne trunku są ponadwalorami smakowymi, zdecydowanie cenniejsze i wybaczające wszystkie grymasy twarzy, z chwilą ulgi jaką przynosi Fernet Branca na układ pokarmowy.

    Kto próbował, ten potwierdzi. Niezwykle lekko strawny napój wręcz odmładza nasze trzewia.

    W Kalifornii Ferneta pija się z piwem imbirowym w drinku o nazwie „lufka”, świetny jest w połączeniu z miętą, a we Włoszech dodany do kawy zmienia zwykłe espresso w cafe coretto e la morte (espresso ze śmiercią).

  8. margo pisze:

    Nie wiem czy to przystaje ale ja piję z proseco 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

« »
Scroll to top