Chcesz wziąć udział w degustacji whisky ze mną?
Sprawdź kiedy poprowadzę kolejną w Twoim mieście

Singleton of Dufftown 12yo Single Malt Scotch Whisky #217

Singleton of Dufftown

Singleton to bardzo popularna whisky słodowa, która kilka lat temu zalała półki polskich marketów. Ponieważ jej cena jest kusząca, pyta o nią wielu czytelników. Postanowiłem, że nie może zabraknąć jej na MilerPije.pl 😀

Singleton of Dufftown whisky

Pierwszą informacją, którą chciałbym się z Wami podzielić jest fakt, że destylarnia Singleton nie istnieje! Otóż jest to wyłącznie marka whisky należąca do DIAGEO, która produkowana jest w kilku destylarniach. Jeśli kupujecie Singleton w Europie, najprawdopodobniej jest to produkt destylarni Dufftown (dane z etykiety) – destylarni leżącej w miejscowości o tej samej nazwie. Warto dodać, że Dufftown to szkockie zagłębie gorzelnictwa. Znajduje się tam 7 działających destylarni, a wśród nich wielka Glenfiddich i ceniona przez wielu Mortlach. Mówi się nawet:

Rome was built on seven hills, Dufftown stands on seven stills.

Dzięki tylu gorzelniom Dufftown jest miastem, w którym przychód na mieszkańca jest największy w UK!

Destylarnia Dufftown należy obecnie do DIAGEO – branżowego kolosa będącego w posiadaniu kilkudziesięciu destylarni w Szkocji. Choć wypusty OB destylarni Dufftown w dzisiejszych czasach to niezwykła rzadkość, destylarnia ta jest trzecim największym zakładem produkującym whisky w rękach DIAGEO. A co tam robią? Ponad 95% produkcji przeznaczone jest na whisky mieszaną. Whisky butelkowana jako single malt to zaledwie 3% całej produkcji! Czy dostrzegacie teraz, jak gigantyczna jest różnica w sprzedaży blendów i maltów? A czy to coś złego? Absolutnie nie 🙂

Trzeba dodać, że whisky Singleton niesie ze sobą skomplikowaną historię. Otóż w latach 90 poprzedniego stulecia jako Singleton sprzedawana była whisky pochodząca z destylarni Auchroisk. W Dufftown whisky Singleton pojawiła się dużo później. Jednak najciekawsze w Singleton jest to, że tak naprawdę w różnych częściach świata pochodzi ona z różnych destylarni. W Europie to Dufftown, ale w USA to GlenDullan a w Azji GlenOrd. No cóż, takie czasy 🙂 Warto dodać, ze jeśli whisky nosi nazwę destylarni to musi być w niej w całości produkowana, ale jeśli nie nosi… to nie musi 🙂

Notka smakowa:

Oko:

miedziana

Nos:

20 – średnio lotna, przyjemna, bardzo słodka, suszone owoce, rodzynki, karmel. Wiele elementów tego aromatu jest dość typowych dla „spejsajderów” w tym wieku, ale to nie powinno skreślać go z listy whisky „urokliwych”.

Język:

19 – oleista i delikatna

Finisz:

18 – słodki, czekoladowy i na końcu przyjemnie trwający, ale nieco pieprzny. Dobra dla początkujących!

Balans:

19

Total:

76/100

ABV:

40%

Zapisz

Mój najnowszy projekt

Z wielką dumą informuję, że dzięki Miler Spirits, po 100 latach nieobecności do Polski powraca kultowa brandy marki Shustoff !!! Specjalnie dla czytelników MilerPije przygotowałem możliwość zamówienia butelki wersji 11yo w cenie 129zł zamiast 169.

Żeby odebrać voucher rabatowy podaj swój adres e-mail poniżej…

17 Responses to Singleton of Dufftown 12yo Single Malt Scotch Whisky #217

  1. szwajsi pisze:

    kurcze zastanawiam sie nad kupnem singletona lub Glenfiddich 12yo.
    Nie mogę się zdecydować, która byłaby lepsza na początek?
    Przydałaby się nowa notka o Glenfiddich z nowa punktacją życie byłoby łatwiejsze 🙂

    • Mateusz pisze:

      [szwajsi] miałem podobny dylemat, i tak się szczęśliwie złożyło, że dostałem singletona w prezencie. Następny w kolejce był Glenfiddich 12yo, Glenlivet 12yo i Glenmorangie 12yo. Po wypróbowaniu mogę szczerze powiedzieć, że dobrze się stało, że Sigleton zainaugurował przygodę single maltami. Cały czas z przyjemnością do niego wracam. Może moje odczucia nieco różnią się od notek sporządzanych przez Pana Tomka, ale otwierając Singletona od razu czujesz piękny zapach z którym ciężko się rozstać. No i rzecz jasna długi i przyjemny finisz, który niejednokrotnie „zmusił” mnie do ponownego pognania do barku i napełnienia „ostatniego” 🙂 Sam osobiście bije się z myślami w odniesieniu do zakupu Ardbega 10yo.

      Zobaczysz, nie minie chwila a cały barek będziesz miał zastawiony Single Maltami i najróżniejszych regionów a żona/dziewczyna będzie Cię wypędzać na balkon z kolejnym cygarem!

      Powodzenia w odkrywaniu nowych smaków!

    • JohnMarkII pisze:

      @szwajsi Glenfiddich brałbym w ciemno. 😀

    • chierro pisze:

      Zdecydowanie Glenfiddich.

    • Tomasz pisze:

      Bardzo polecam Singleton, nie bedziesz zalowac

  2. olko pisze:

    A ja na początek brałbym Bushmills 10yo:)

    • Niedźwiedź pisze:

      Również byłem miło zaskoczony Bushmills’em, zgadzam się w 100%.
      Jednak Singleton’a widziałem w zeszłym tygodniu w Lidlu za 115zł więc warto kupić 🙂

      • qba pisze:

        Właśnie mam zamiar kupić, bo cena wydaje się bardzo dobra, podobnie dobra cena była na JW Double Black, ale już nie ma:(
        PS. A ja na początek startowałem i to świadomie od Lagavulina 16, wynikało to ze słabości do takich blendów jak Teacher’s, Black Grouse, JWB czy Islay Mist. Laga16 pozostaje dla mnie niekwestionowanym numerem 1.

  3. chierro pisze:

    Kupiłem ją jakoś na początku roku i więcej nie zamierzam. Z tego co pamiętam, to wykończyłem ją z Colą 😉

  4. vb pisze:

    Mi osobiście ta whisky smakowała (moim zdaniem ma taki „maślany” smak) i również uważam, że jest dobra na początek przygody z SM (ja swoją zaczynałem od Bowmore 12). We Wrocclawiu można tej whisky spróbować za 9 zł w knajpie na rogu Szajnochy.

  5. szczaq pisze:

    Wg mnie whisky dobra ale bez szaleństw 🙂 naturalnie kwestia gustu, w moim odczuciu budżetowy SM to albo Cardhu, albo Bushmills 10 YO

  6. Marecki900 pisze:

    Nie żałuje zakupu ale … To prosta whisky płytka w smaku. W podobnej cenie (+30zł) siostra Singleton Tailfire jest zdecydowanie ciekawszym wyborem. Ewentualnie Singleton 18y zdecydowanie ciekawszy finisz. Niestety cena też inna 🙂
    Reasumując, jeśli Singleton to Tailfire lub 18y.
    Singleton 12y już nie kupię.

  7. marobufaro pisze:

    A ja zacząłem właśnie przygodę z single maltami od Glenmorangie 10yo i nie mam żadnego porównania 🙂 pewnie niebawem coś innego spróbuję to będę mądrzejszy. Wesołych Świąt!

  8. andrzej pisze:

    To była moja pierwsza whisky single malt i nie żałuje szkoda że juz jej nie ma w moim sklepie bo chętnie bym kupił jeszcze jedną butelkę. Smak i zapach ma bardzo wyrazisty. Ja wyczuwałem tam lukrecje i właściwie nic ponad to.
    Podsumowując polecam tą whisky

  9. Michał pisze:

    Dzisiaj kupiłem buteleczkę, będę wieczorem testował, co przerwie na chwilę ofensywę Burbon’ów w mojej diecie.

  10. Jarek pisze:

    No cóż… z gustami się nie dyskutuje. Singleton- po otwarciu i nalaniu do szklanki rozchodzi się świetny zapach ( to słowa żony). Pierwszy łyk i pierwsze rozczarowanie. Słodka, ostra i dziwny posmak. Słodycz pozostaje w ustach dłużej. Kolejnej butelki nie kupię nawet , gdy będzie kosztować 115 zł. Lepiej dołożyć i kupić inną. Oczywiście za 115 singla nie trafiłem, więc …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

« »
Scroll to top