Chcesz wziąć udział w degustacji whisky ze mną?
Sprawdź kiedy poprowadzę kolejną w Twoim mieście

GlenDronach Cask Strength Batch #214

 

GlenDronach Cask Strength Batch

to kontynuacja serii GlenDronachów, która zdobyła wielkie uznanie na arenie międzynarodowej. Sprawdzcie czy ten GlenDronach smakował mi bardziej niż opisywana wczoraj #2

GlenDronach Cask Strength Batch

Co to jest batch variation?

Różne wypusty tej samej whisky (dokładne tłumaczenie słowa „batch” to „nastaw” lub „partia”) to ciekawy materiał dla miłośników tego trunku. Oczywiście najsławniejszym przykładem do eksperymentów jest Aberlour A’bunadh – whisky, której różne „bacze ;)” były przez komentatorów sławione pod niebiosa lub obracane w proch słowami „to już nie jest to samo… 😉 „. Niezależnie od tego jakie emocje budzą takie właśnie różnice w whisky, ich istnienie jest faktem. Zjawisko to nazywa się „batch variation”, czyli zróżnicowanie partii. Produkcja whisky jest dzisiaj nowoczesna i uprzemysłowiona jednak cały czas pozostaje bioprocesem, którego nie da się w pełni kontrolować. Oznacza to, że wyprodukowana w ten sposób whisky może być bardzo różna i producent nie zawsze ma na to wpływ. Oczywiście czasem „batch variation” jest pożądane, podczas gdy innym razem należy go unikać. Kiedy? To proste, w whisky  z serii limitowanych, zróżnicowanie jest pożądane ponieważ czyni je wyjątkowymi. Zupełnie inaczej sprawa ma się w przypadku podstawek OB, czyli whisky, które powinny zawsze i wszędzie smakować tak samo.

Gwarantem zapewnienia tego samego smaku i aromatu ma być kupażowanie czyli mieszanie whisky słodowej z różnych beczek przed zabutelkowaniem, aby różnymi drogami (ze składników, które nie są zawsze takie same) osiągnąć ten sam cel. Jak wiadomo jednak, whisky może być tylko taka, jaka akurat była w magazynie… Czy zatem 10 letnia whisky z destylarni X smakuje zawsze tak samo? Oczywiście, że nie!  Miłośnicy (a może lepiej fanatycy 😉 ) poszczególnych destylarni skrupulatnie notują numery serii butelek, z których pili, aby porównać notki z upływem lat. Whisky z tej samej destylarni i w tym samym wieku, ale butelkowane w różnych dekadach mogą smakować całkowicie inaczej, no i w końcu może to tłumaczyć dlaczego naprawdę nie czujesz tych skór i tytoniów, o których rozpisuje się jakiś recenzent whisky 😀 Ahhh, świat jest okrutny! 😉

Notka smakowa 

GlenDronach Cask Strength Batch

Oko: bursztynowa
Nos: 22 – średnio lotna, słodka, deserowa, orzechy, w tle suszone owoce i lekko rozpuszczalnik. Potrzebuje powietrza więc odstawienie jej na kilka minut jest wskazane. Po „otwarciu” dużo słodsza i bardziej złożona niż batch 2.
Język: 22 – oleista i słodka
Finisz: 21 – słodka, czekoladowa, młoda zatem dość pieprzna, ale z przyjemnie trwającym słodkim finiszem. Nie spodziewałbym się tego po takiej młódce, ale nie mam innego wyjścia niż dać jej naprawdę dobrą ocenę. Młoda whisky, która dobrze smakuje. Aż wstyd się przyznać, że kilka dni temu piliśmy ją w domu z colą bo innej nie było 😛 Choć mam jeszcze ponad pół butelki, teraz żałuję tego niecnego występku 😛 Trzeba też dodać, że Batch 3 w mojej ocenie to przykład kontynuacji, która wypadła korzystniej niż poprzednicy – zjawisko, które w filmach praktycznie się nie zdarza … no chyba, że mowa o Jamesie Bondzie 😀
Balans: 22 –
ABV:  54,9%
Total: 87

Mój najnowszy projekt

Z wielką dumą informuję, że dzięki Miler Spirits, po 100 latach nieobecności do Polski powraca kultowa brandy marki Shustoff !!! Specjalnie dla czytelników MilerPije przygotowałem możliwość zamówienia butelki wersji 11yo w cenie 129zł zamiast 169.

Żeby odebrać voucher rabatowy podaj swój adres e-mail poniżej…

12 Responses to GlenDronach Cask Strength Batch #214

  1. piotrcz pisze:

    przeczytałem i mnie zatkało 😉

    z ciekawości … co w świecie palaczy cygar uchodzi za profanację na skalę picia whisky z colą 😛 ?

    • Tomasz Miler pisze:

      Nie wiem czy jest takie coś, ale jeśli tak to chyba obgryzienie cygara, wyplucie resztek, a potem podpalenie go trzymając je w ustach i pozwalając mu stanąć w płomieniach. Choć przyznam, że jest to scenariusz najgorszy z najgorszych łączący w sobie mnóstwo występków 😉 … a picie whisky z colą jest zupełnie OK! Wszystko zależy od tego jaka to whisky 😛

  2. ron pisze:

    Ciekawi mnie ile butelek whisky ma Pan w swoim barku ?

  3. calgon pisze:

    Czy „na pierwszy” single malt lepszy będzie Glenfiddich 12 yo czy Glenlivet 12 yo ?
    A może coś zupełnie innego ?

  4. Edgar pisze:

    Dlaczego niektóre notki smakowe nie pojawiają się w dziale „Notki smakowe”?
    Ot, chociażby właśnie ta?

  5. K@mil pisze:

    Bardzo przyjemna Czekam na batch 2 żeby porównać 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

« »
Scroll to top