Chcesz wziąć udział w degustacji whisky ze mną?
Sprawdź kiedy poprowadzę kolejną w Twoim mieście

Alkohol wieczoru #20: Scottish Leader

No to zaczynamy! Jestem bardzo podekscytowany tym projektem, ponieważ planowałem go już od dłuższego czasu. Postaram się, aby wpisy o różnych whisky uwypuklały także najważniejsze aspekty świata whisky mieszanych dlatego warto przeczytać je wszystkie.

Scottish Leader to bardzo popularna whisky produkowana przez firmę Burn Stewart Distillers. Jest to jedna z wielu whisky mieszanych, której historia zaczęła się w sklepie spożywczym gdzie handlowano whisky.

Z etykiety butelki Scottish Leader spogląda na nas jeleń „czternastak”. W świecie whisky nie liczy się sam jeleń, ale także jego poroże. (np. na whisky słodowej Dalmore jest „dwunastak”) Scottish Leader powstaje w destylarni Deanston. To właśnie SM z tej destylarni tworzy „serce” blendu. Inne SM wchodzące w skład Scottish Leader to Bunnahabain i Tobermorey, a producent na swoich stronach internetowych informuje, że jest ich dużo więcej. Jak widzicie whisky ta stara się silnie podkreślać swoje powiązania z whisky słodowymi. PR dobry, ale strona internetowa Scottish Leader, to największy wizerunkowy strzał w kolano jaki widziałem przy tak dużej marce. Nic nie poradzę.

Notka smakowa

Typ alkoholu: blended whisky
Wiek: 3 lata +
Master Blender: Ian MacMillan
Oko:
jasnobursztynowy
Warto dodać, że kolor wszystkich whisky mieszanych jest mniej więcej zbliżony. O ile whisky słodowe rozstrzelone są pomiędzy bladosłomkowym a ciemnobursztynowym, whisky mieszane w tym przedziale, poza nielicznymi wyjątkami, są po prostu bursztynowo-złote. Wynika to oczywiście z tego, że ich kolor standaryzowany jest karmelem (podobnie jak kolor wielu SM). W umysłach konsumentów zakodowało się już, że whisky ma właśnie taki kolor i po prostu oczekują go na sklepowej półce z alkoholami. A Ty? Czy w obliczu tych wszystkich piękności o dojrzałym bursztynowym kolorze nie uznajesz bladożółtej whisky za gorszą? Trzeba też dodać, że dodatek karmelu mocno zmienia kolor wihsky, ale nie wpływa na smak i jest to powszechnie stosowana praktyka.
Nos:
Pomimo, że zapach blendów z zasady nie jest zbyt intensywny, Scottish Leader wypada nieźle na tle konkurentów. Suszone owoce, orzeźwiająca z odrobina ziemistości w tle.
Język:
Przyjemny oleisty początek, dojrzałe owoce, w oddali orzechy z miodem, które niestety bardzo szybko przeradzają się w pieprzność, z krótkim finiszem przez, który przebija się alkohol. 
ABV: 40%
Cena: 
ok. 90 PLN

Na koniec zachęcam Was także do obejrzenia 3 reklam whisky Scottish Leader.

1. Poznajcie Iana MacMillana – Master Blendera whisky Scottish Leader. Przede wszystkim wsłuchajcie się w Szkocki akcent! Dość wyjątkowy angielski prawda? Na reklamie Ian rozbija beczki z „kiepską” whisky, której nie używa się w Scottish Leader. Fakty są takie, że blendy należą zwykle do firm, które posiadają też destylarnie whisky słodowej. Pomimo, że dokładna lista whisky słodowych wchodzących w skład blendów nie jest podawana oficjalnie, wydaje się rozsądnym przypuszczać, że whisky należące do jednego producenta odgrywają kluczową rolę w jego blendzie. Wygląda zatem na to, że w skład Scottish Leader wchodzą głównie te z doskonałych whisky słodowych … które należą do firmy Burn Stewart Distillers.

2. Zwróćcie uwagę na piękny szkocki krajobraz oraz sugerowany sposób podania!

3. Hmmmmm

Do zobaczenia jutro na szklaneczce whisky Bell’s!

Czy wiesz czym różni się single malt od blended whisky?
Pozostałe blendy w przeglądzie

 
Po przeczytaniu
Uważasz, że treść tego artykułu powinna trafić do szerszej grupy ludzi?
Będę wdzięczny jeśli polubisz artykuł na Facebooku (lub innym wykopie) klikając przycisk po lewej stronie i dodając komentarz.
Możesz też polubić mój fanpage klikając w widget po prawej stronie na górze. Dzięki temu nie umknie Ci żaden wpis na tym blogu!
Możesz także przyjść na jedną z moich degustacji! Wystarczy, że wejdziesz na Sipofstyle i zostawisz mi swój e-mail w liście mailingowej odpowiedniego miasta. Kiedy będę je odwiedzał, na pewno dam Ci znać!

Mój najnowszy projekt

Z wielką dumą informuję, że dzięki Miler Spirits, po 100 latach nieobecności do Polski powraca kultowa brandy marki Shustoff !!! Specjalnie dla czytelników MilerPije przygotowałem możliwość zamówienia butelki wersji 11yo w cenie 129zł zamiast 169.

Żeby odebrać voucher rabatowy podaj swój adres e-mail poniżej…

11 Responses to Alkohol wieczoru #20: Scottish Leader

  1. Robert pisze:

    Hej,

    Dodaj kanał RSS na blogu bo świetnie się czyta twoje wpisy ale nie zaglądam za często na Facebook’a. Zdarza mi się więc przegapić publikacje najnowszych wpisów i czytam je z opóźnieniem 🙂

  2. grzesiek pisze:

    Strona internetowa klasa sama w sobie. Żadnego marketingowego bełgotu, po prostu gorzałka.

  3. Nie.My pisze:

    Nos:suszone owoce – Język: dojrzałe owoce –> zapytuję o jakie konkretnie chodzi owoce? Suszone śliwki, ananasy, winogrona, marakuja, pitaja, banany, arbuzy, kiwi, karambola, mandarynka, pomelo, kumkwaty, a może multiwitamina Tymbarka? Uwielbiam dojrzałe truskawki czy znajdę je w opisywanym alkoholu?

    Pytam bo wcześniej piłem tylko wina gdzie mniej więcej wiadomo, że Cabsy pachną czarną porzeczką a Syrah czekoladą i czereśniami.
    Na łyski się nie znam i nie wiem jakich owoców się spodziewać.

    • Tomasz Miler pisze:

      Dzięki za komentarz dot. sensoryki. Zapach i smak whisky nie muszą być ze sobą spójne. Bardzo często jest tak, że zapach whisky sugeruje zupełnie inny smak, lub że niepozorny zapach skrywa pod sobą burzę smaków. W przypadku whisky Bell’s mamy do czynienia z tym drugim przypadkiem, tylko burzę określiłbym tutaj jako kapuśniak 🙂
      Co do suszonych owoców to wydaje mi się, że przede wszystkim mam na myśli śliwki i morele. W wypadku owoców dojrzałych kojarzę je z suszonymi śliwkami, gruszkami, jabłkami, ale mogą to być dowolne „jesiennie” kojarzące się owoce.
      Z uwagi na fakt, że postrzeganie zapachu i smaku wiąże się z potężną dawką subiektywizmu, zdecydowanie jestem za grupowaniem zapachów. Czasem bardzo łatwo powiązać trunek z konkretnym zapachem (najprostszy przykład to zielone jabłko w powszechnie dostępnej Glenfiddich 12), ale nie znam whisky w których aromat jest absolutnie jednoznaczny i łatwy do rozłożenia z taką dokładnością jaką zaproponowałeś.
      Jeśli jesteś zainteresowany bardziej dogłębną analizą złożonych zapachów. Zdecydowanie zachęcam Cię do rozpoczęcia przygody z whisky słodową, która jest o wiele bardziej intensywna od whisky mieszanej na każdej płaszczyźnie.

  4. […] –>kolor słomkowy Warto zwrócić uwagę, że jest to rzadkość, ponieważ tak jak pisałem tutaj, wszystkie whisky w tym segmencie barwione są karmelem na kolor przynajmniej o kilka tonów […]

  5. […] Post navigation ← Poprzedni Następny → […]

  6. Czajkus pisze:

    Piłem kiedyś tą whisky i pamiętam, że byłem mile zaskoczony. Butelka i etykietka Scottish Leader wygląda jakby była marka własną Lidla i nie kojarzy się z markowym produktem, którym w sumie jest. Dlatego jak ktoś jej nie pił i jej nie zna to raczej trudno się przekonać by ją kupić a jak napisał autor w swojej klasie na pewno się wybija.

    • Tomasz Miler pisze:

      A mnie akurat butelka dość przekonuje, ale może to dlatego, że nawiązuje do SM. Choć na zdjęciu nie jest taka ładna bo to 0.5 i nakrętka wygląda na olbrzymią.

  7. Maria R pisze:

    Jak można opisywać, dostarczać wiedzy o jakimś alkoholu bez jego spróbowania? Interesowało mnie co myślisz o tym whisky w smaku, czy nie smakuje tanio, czy nie wali w czerep jak spiryt. takie rzeczy. zamiast tego mamy wikipediowe brednie ktore kazdy sam może sobie wykopac w necie. Istna kopalnia wiedzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

« »
Scroll to top