Chcesz wziąć udział w degustacji whisky ze mną?
Sprawdź kiedy poprowadzę kolejną w Twoim mieście

Alkohol wieczoru #192: Queen Margot 8 yo – whisky z marketów LIDL

Whisky z marketów to chyba najbardziej emocjonujący temat wśród polskich amatorów whisky. Wcale nie mam w planach specjalnie go drążyć ale, idąc za ciosem po degustacji Queen Margot NAS, postanowiłem napić się Queen Margot 8 yo, którą kupiłem na wakacjach Szkocji. Zrobiłem to bardziej dla żartu niż na poważnie, do picia z colą wieczorami i polewania mięsa na patelni podczas wakacji, ale także do opisania na blogu. Jak widać na zdjęciu, długi okres leżakowania tej whisky oraz ciężka podróż przez pół Europy na dnie bagażnika samochodowego nie pozostały bez śladu na butelce. Jest tak vintage 😉
QueenMargot8

 

Przypomnę tylko, że celem zachowania obiektywności osadziłem whisky marki Queen Margot  (bo chyba nikt nie czarował się, że istnieje taka destylarnia 😉 ) w pewnym kontekście pijąc je razem z Teacher’s Highland Cream i sławną i chwaloną przez orędowników blendów Black Bottle. Tak to mniej więcej wyglądało, choć kieliszki tulipanowe stoją tutaj wyłącznie dla celów naukowych 😀 … a może paranaukowych bo w końcu każda opinia jednostki dot. smaku i zapachu jest subiektywna.

photo (90)

 

Historia marki Queen Margot … nie istnieje. Uważam, że nie jest to żadnym problemem ponieważ i tak liczy się wyłącznie to co jest w butelce, a whisky ta z pewnością produkowana jest przez jakąś dużą gorzelnię. Przypomnijmy tylko moje wakacyjne zdjęcie z Tomintoul z beczkami whisky zbożowej leżakującej do wykorzystania w blendach…

SONY DSC

 

Ta bezimienna whisky przecież gdzieś musi wylądować.

Co nie oznacza, że próbuję insynuować, że to w Tomintoul mieszają whisky z Lidla. Tego nie powiedziałem.

Tak czy inaczej można swobodnie zakładać, że destylaty w QM pochodzą z dużych szkockich destylarni. No, ale dość już tego deliberowania. Zobaczmy czy Queen Margot 8yo jest choć nieznacznie lepsza niż jej młodociana siostra, z którą wiążę raczej niemiłe wspomnienia.

Notka Smakowa

Oko: złota
Nos – lekko owocowa, niezbyt lotna, bardzo delikatna. Zapach przyjemny, ale trzeba się postarać żeby w ogóle go wyczuć ponieważ QM8 to nie whisky, która przyleci do nosa degustującego sama z siebie 🙂
Język – oleista i delikatna
Finisz – Łagodna, nuty suszonych owoców oraz dość przyjemny dębowy finisz z przebijającą się lekką alkoholową pieprznością. Wyobrażam sobie, że jeśli ktoś nie oczekuje od whisky zbyt wiele to może to być akceptowalny „daily dram” np. z lodem.
Balans: jest balans!
ABV: 40%

Generalnie trzeba powiedzieć, że nie jest to odrzucający blend. W końcu ma deklarację wieku i bez wątpienia 8 lat leżakowania wpływa na jego smak pozytywnie. Czy kupię go jeszcze kiedyś? Pewnie nie, ale jeśli ktoś kiedyś postawi przede mną szklankę z tą whisky, wrzucę do środka lód albo doleję coli i oddam się wieczorowi nie przeżywając nader pozytywnych, ani negatywnych emocji dotyczących whisky. Do you know what I mean?
 

 

Mój najnowszy projekt

Z wielką dumą informuję, że dzięki Miler Spirits, po 100 latach nieobecności do Polski powraca kultowa brandy marki Shustoff !!! Specjalnie dla czytelników MilerPije przygotowałem możliwość zamówienia butelki wersji 11yo w cenie 129zł zamiast 169.

Żeby odebrać voucher rabatowy podaj swój adres e-mail poniżej…

13 Responses to Alkohol wieczoru #192: Queen Margot 8 yo – whisky z marketów LIDL

  1. lukasz pisze:

    Jaka cena tego „wynalazku”? W PL też dostępny?
    I tak subiektywnie – oceniłbyś go względem czołowych blendów no age statement (Grant’s, Ballatines, Famous Grouse) jako nieco lepszą, słabszą czy może prezentującą wyrównany poziom z powyższymi?

    • Kamil pisze:

      Kosztuje 39.99zł, w Polsce jak najbardziej dostępna, np. tak jak Pan Tomasz napisał można znaleźć ją w Lidlu.

    • Tomasz Miler pisze:

      Łukasz, to świetne pytanie, ale ciężko jest mi odpowiedzieć „z marszu” ponieważ bardzo dawno nie piłem wymienionych przez Ciebie whisky/nie piłem ich w sposób umożliwiający udzielenie odpowiedzi. Postaram się jednak odpowiedzieć na dniach.

  2. Mariusz pisze:

    chętnie spróbuje czegoś nowego, bo puki co bardzo konserwatywnie trzymałem się Jack’a Daniels’a i Mc Illroy’a przywożonego z Niemiec:)

  3. maciejK pisze:

    Z wszystkich marketowo dyskontowych rudych ta jest zdecydowanie najlepsza !!! cała reszta to lipa w tej cenie jest naprawdę OK

  4. Maniek pisze:

    Dziś spróbowałem tego. Muszę przyznać, ze dała radę:) Tak jak za blended nie przepadam ogólnie to ta (z colą ofc) naprawdę była ok. I to za 39 zł.

  5. Rafał pisze:

    Kupiłem ją po 2 latach za te pieniądze jest na prawdę OK, ma przyjemny chodź słabiej wyczuwalny zapach, czuć w smaku wanilię, cynamon, troszkę zbyt delikatna (ciutkę mało intensywna w smaku), do Pepsi w sam raz 🙂

  6. Raf pisze:

    Dużo lepsze wrażenia niż w przypadku przeciętnych 0,7 L malt dostępnych w lidlach / biedronkach/ Tessco , zdecydowanie polecam w przedziale do 50 zł za 0,7 L do drinków…

  7. Raf pisze:

    Piłem może 4 razy…
    Co dostawa to inny smak, raz wyczuwalna była wanilia, ale w cenie do 50 zł w tanich marketach za 0,7 L to bardzo dobry trunek, nie smakuje tak bardzo standardowo, w sumie polecam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

« »
Scroll to top