Chcesz wziąć udział w degustacji whisky ze mną?
Sprawdź kiedy poprowadzę kolejną w Twoim mieście

Alkohol wieczoru #14: Glenfiddich 12 yo

Niemal każdy zaczyna swoją przygodę z whisky słodową od Glenfiddich 12 yo. W końcu to najlepiej sprzedający się single malt na świecie. To także powód do dumy, ale i pewnego rodzaju przekleństwo dla destylarni. Glenfiddich bez wątpienia odegrała bardzo ważną rolę w propagowaniu picia single malt whisky na arenie międzynarodowej, jednak z uwagi na jej masowość, wielu najbardziej oddanych fanów whisky spogląda z góry na tę destylarnię narzekając na wielokrotnie używane beczki i ogólną tendencję do produkcji ilościowej a nie jakościowej. Tak czy inaczej, Glenfiddich 12 yo była pierwszą whisky słodową, którą piłem i tego dnia zwariowałem na punkcie single malt whisky. Dla mnie zawsze będzie to pozycja sentymentalna.

Fot. Olga Walczykowska

Glenfiddich jest dostępna w kilku wersjach wiekowych i różnych finiszach: 12, 15, 18, Rich Oak, Age of Discovery – Madeira Cask Finish, Malt Master’s Edition Sherry Cask, Glenfiddich 15 Year Old Distillery Edition, 21 Year Old. Całkiem niedawno Glenfiddich wypuściła  także unikalną wersję 55 yo, która osiągnęła zawrotną cenę 55 tys. GBP.

Typ alkoholu: 

whisky słodowa

Wiek: 

12

Oko:

otwierając –> zielona butelka wyróżniająca się na tle przezroczystych butelek wielu innych destylarni. Kiedyś z nakrętką, ale dzisiaj już z korkiem.
po nalaniu –> złota

Nos:

lotna, jabłkowa, kwiatowa, słodka, waniliowa, cytrusowa

Język:

jabłkowa, cytrusowa, słodka z gorzkim, dębowym i umiarkowanie długim finiszem okraszonym lekką, ale utrzymującą się pieprznością. Glenfiddich 12 yo to typowy, słodki i delikatny speysider. Lekka roślinna whisky, która doskonale nadaje się do tego żeby zacząć swoją przygodę z maltami nie narażając swojego portfela na bardzo poważny uszczerbek. I cóż z tego, że niektórzy oburzają się jej brakiem ortodoksyjności. Są różne whisky, do różnych celów. Mieć klasę, nie oznacza unosić się i nie pić wcale niektórych z nich, tylko pić je wtedy kiedy jest na to odpowiedni moment.

ABV:

 40%

Cena:

 ok. 100 PLN

 

Mój najnowszy projekt

Z wielką dumą informuję, że dzięki Miler Spirits, po 100 latach nieobecności do Polski powraca kultowa brandy marki Shustoff !!! Specjalnie dla czytelników MilerPije przygotowałem możliwość zamówienia butelki wersji 11yo w cenie 129zł zamiast 169.

Żeby odebrać voucher rabatowy podaj swój adres e-mail poniżej…

21 Responses to Alkohol wieczoru #14: Glenfiddich 12 yo

  1. wazycha pisze:

    Świetna notka degustacyjna (opis) tego malta!

  2. K.M. pisze:

    Rzeczywiście bardzo obszerna notka degustacyjna, na pewno nie potrafiłbym tak obszernie i dokładnie określić tej podstawowej wersji. Cóż trening czyni mistrza. Wezmę się dzisiaj eksperymentalnie za Kasztelańską 18 yo i zobaczymy co rodzimi producenci mają do zaoferowania w kwestii starzonych alkoholi. Może kiedyś na blogu znajdzie się i coś z Polski …

    • Tomasz Miler pisze:

      Dzięki za miłe słowa 🙂 Na pewno też prędzej czy później się za nią wezmę 🙂 W przyszłym miesiącu chciałbym skupić się głównie na blendach (będzie ciekawy ranking więc zachęcam do odwiedzin), a później może na wódkach i na pewno rzucę okiem na coś starzonego.

  3. […] zawoalowany alkohol, długi orzechowo-dębowy finisz. ABV: 43% Przeczytaj tez notke smakowa Glenfiddich 12 Dodane w Bez kategorii przez Tomasz Miler. Link […]

  4. […] się blendem świata. Od 1957 roku wyróżnia ją charakterystyczna trójkątna butelka (Glenfiddich również sprzedawana jest w trójkątnej butelce). Jest to także jedna z niewielu marek blendów, […]

  5. Mmimm pisze:

    Szanowny Panie !
    Chyba już tak jest, że i, więcej i starszych trunków pijemy tym młodsze, co tu dużo mówić, odwrotnie niż z kobietami. Nie umiem ocenić pańskiej notki, ale pozwolę sobie się z nią nie zgodzic. Ale wydaje się że dobry blend (np Dimple 15yo) będzie lepszy od tego paskudztwa ! Nigdy nie myślałem, ze napiszę tak o SM. Posługując się niegramatyczną polszczyzną ta whisky jest po prostu „wodnita” i to jest jej najwieksza wada. Ukłony!

    • Gorb pisze:

      Mam dokladnie takie samo zdanie na temat tej whisky. Gdyby to był mój pierwszy single malt to jest duże ryzyko, że pozostał bym na zawsze przy blendach. Nie polecił bym jej nikomu początkującemu z obawy, że może zrazić do single maltów na zasadzie, że to w zasadzie to samo co blendy tylko droższe i bardziej snobistyczne.

  6. acinron777 pisze:

    myslalem ze wywiaze sie jakas dyskusja 🙂
    wiecie co mnie jakby nurtuje i nie daje mi spokoju

    rozumie ze fachowcy z branzy sa w stanie wyczuc rozne smaki
    natomiast wszystkie opisy to przepisane noty smakowe i nic wiecej
    wnioskuje tez ze smakow trzeba sie uczyc i malo kto jest w stanie okreslic co jest co
    mysle ze w tym wiecej teatru niz prawdy 🙂
    oczywiscie prawdziwi fachowcy jestem pewien ze wiedza co pija i to bardzo dobrze

    kazdy inaczej reaguje na smaki
    nie kazdy jest w stanie je rozroznic

    a powiedzcie jakie sa fora w polsce o whisky ?
    jesli moge poprosic to wszystkie mnie interesuja

    • Tomasz Miler pisze:

      Z Twojej wypowiedzi nie wynika jasno czy uważasz, że moje notki degustacyjne to przepisane opisy (?) czy, że moi czytelnicy i tak nie wiedzą o co mi chodzi. Sprecyzuj, a odpowiem 🙂

  7. Mieszko pisze:

    Znalazłem Glenfiddich’a w Real w opakowaniu przypominającym starą księgę czy coś w tym stylu, pisało, że z dwiema szklankami, jednak nie dało rady zajrzeć do środka, orientuje się może ktoś czy są to tumblery czy glencariny ????

    • kwiat_1990 pisze:

      Chyba to samo i ja widziałem, a jeśli tak to z pewnością tumblery. Zresztą, nawet przy okazji produkcji opisywanego na tym blogu Johnnie Walkera Diamond Jubille producent w komplecie dla królowej przygotował szklanice bardziej przypominające tumblera niż tulipana w stylu glencairn glass.

  8. Kriss pisze:

    Pierwszy malt którego spróbowałem, dzięki autorowi tego blogu. Niestety nie udało mi się wyczuć tylu smaków, a i z zapachem miałem problem 😉 Mam nadzieję, że z czasem to się zmieni i będę potrafił określić ich więcej. Może przy następnym spotkaniu z tą whisky uda mi się powiedzieć coś więcej na jej temat. Póki co wyczułem jej słodycz i gorzkość, no i pieprzność rzuciła mi się na język hehe Nie zrażam się i próbuję dalej.
    Dziękuję za świetnie prowadzony i ciekawy blog!

  9. Zibi pisze:

    Witam,

    ta whiskey jest pierwszą, jaka sprobowałem. Probuję dalej i mam prawie pewność, że to będzie długa przygoda… Co do notki smakowej – moim zdaniem dominantą tej whiskey jest gruszka, nie ma tam jabłka. Zdaje się, że nawet na jakiejś ulotce Glenfiddich 12yo występuje w otoczeniu owocu gruszki. Podana cena mocno zanizona, zwykle (przynajmniej dziś) widuję tę whiskey po 150-160 zł. Pozdrawiam serdecznie 🙂

  10. Yakci Tam pisze:

    No właśnie, Panie Tomaszu gdzie można kupić whisky w tak niskich cenach?
    HP 12 Yo za 110 zł ? Glenfiddich 12 Yo za 100!

  11. naprzygode pisze:

    Czy można w praktyce zauwaćyć zmianę zmaku Glenfiddich 12 yo na skutek wielokrotnie używanych beczek?

  12. szwajsi pisze:

    cześć.
    Od kilku dni ciesze sie jak dzieciak czytając tego bloga i musze przyznać ze bardzo mnie Pan zainteresował i już nie moge doczekac sie kupna glenfiddich’a (czekam jeszcze na kieliszki:P ) i rozpoczać swoją orzygode z maltami.
    Od jakiegos czasu uwielbiam pic whysky ale do czynienia mialem do tej pory tylko z blendami jedne mi posmakowały (chivas) inne nie (JW, Grants).
    Mam prośbe ktora byla by mi bardzo pomocna, Chciał bym prosić o notke o glenfiddichu w nowych kryteriach ocen i o notke o chivasie ktorej nie moge znalesc i obawiam sie ze jej nie ma.
    bylo by to mile jak by cos takiego udalo sie zrobic.
    Pozdrawiam i zycznie mi powodzenia w poznawaniu prawdziwych whysky:)

  13. zaq pisze:

    Zakupiłem butelkę tego trunku. Zaraz zaczynam przed świąteczną degustację. Pozdrawiam i Wesołych Świąt życzę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

« »
Scroll to top