Chcesz wziąć udział w degustacji whisky ze mną?
Sprawdź kiedy poprowadzę kolejną w Twoim mieście

Alkohol wieczoru #127: The Black Bottle

Jeśli jakiegoś fanatyka SM zmusić do wskazania blendu, który zgodzi się wypić, większość z nich odpowie „Nalej Black Bottle”. O ile większość blended whisky obrosła złą sławą, ta jedna zdaje się być wyjątkiem.

Oczywiście istnieją długo leżakowane i piekielnie drogie blendy, które mogłyby pewnie  namieszać w tym jak postrzegana jest ta kategoria whisky, ale kto chciałby je kupować skoro w tych cenach można już pokusić się o naprawdę wspaniałe SM. Fakty są takie, że blended whisky to SM nawet się nie umywa pod względem właściwości organoleptycznych. Stąd tyle szumu wokół Black Bottle, którą powszechnie porównuje się do SM. Black Bottle nie jest tanim blendem, ale i tak bardziej przystępnym od najtańszych SM. W końcu, po wielu zapytaniach od czytelników, pomyślałem sobie, że się na niego „szarpnę”.

Muszę Wam powiedzieć, że o ile uważam się za osobę o(d)porną na marketing alkoholowy, tekst na stronie Black Bottle trafił prosto do mojego serca:

Being ordinary is easy. Just keep your head down, follow the crowd, do as you’re told, never complain and stick to the straight and narrow. Safe, secure, straightforward. Painless, pedestrian and predictable. But dull, deadly dull.

O tym, że tak myślę, wie to chyba każdy kto czyta mojego drugiego bloga. Oczywiście przypisywanie takich wartości płynowi nie ma sensu, ale na moment się wzruszyłem 🙂

Black Bottle to whisky produkowana od 1879 roku. Jej nazwa pochodzi od butelek z czarnego szkła, w których do 1914 roku była sprzedawana. Pomimo, ze Black Bottle pochodzi z Aberdeen w północno-wschodzniej Szkocji whisky ta jest powszechnie wiązana z Islay.  Jeszce kilka lat temu Black Bottle szczyciła się, że jest blendem złożonym z SM ze wszystkich 7 destylarni na Islay. W jej skład nie wchodzi jednak Kilchoman, ósma, najmłodsza destylarnia na Islay, która działa dopiero od roku 2005. Nowa butelka Black Bottle (ta ze zdjęcia) pojawiłą się dopiero w roku 2006. Świat whisky kocha narzekać, więc pojawiaja się już głosy, że Black Bottle nie jest tym czym była kiedyś… ale ja nie wiem czym była kiedyś i otwieram butelkę z Selgrosu dostępną teraz 😀

Notka smakowa

Oko: złoty
Nos  – 16 – niezbyt lotna, ostry zapach zbożowy charakterystyczny dla młodej whisky, kremowa, lekko dymna
Język – 17 – słodkawa, deliktana, póżniej lekko pieprzna
Finisz – 17 – wyraźnie dymna, drzewna, gorzka czekolada, na końcu pieprzna, a potem rozgrzewająca
Balans  – 17 – jest balans!
Total
67/100 = zadowalająca dla początkujących
ABV
40%
Cena
PLN 80

Nie da się ukryć, że Black Bottle to bez dwóch zdań najlepszy blend w tym przedziale cenowym jaki piłem! Jest na tyle dobra, że postanowiłem ocenić ją zgodnie z kryteriami SM (chociaż  miałem klasyfikować blendy wyłącznie według trzech kategorii). Prawdę mówiąc nie wiem czy Black Bottle sprawdzi się w coli – to jednak dymna whisky. Mimo to mogę szczerze przyznać, że w świecie blendów jest to wyjątek. Tylko kto ma czas rozwodzić się nad blendami skoro wokół jest tyle wspaniałych maltów?!?
 

 

Mój najnowszy projekt

Z wielką dumą informuję, że dzięki Miler Spirits, po 100 latach nieobecności do Polski powraca kultowa brandy marki Shustoff !!! Specjalnie dla czytelników MilerPije przygotowałem możliwość zamówienia butelki wersji 11yo w cenie 129zł zamiast 169.

Żeby odebrać voucher rabatowy podaj swój adres e-mail poniżej…

22 Responses to Alkohol wieczoru #127: The Black Bottle

  1. MS Addict pisze:

    Wreszcie!
    Cieszę się, że zdecydowałeś się w końcu na jej opis 🙂 Gratuluję! Świat whisky nie kończy się na maltach 😉
    Szkoda tylko, że ocena jest nizsza niż np. JD… gdyż to zdecydowanie lepszy trunek. Niezbyt dokładna jest też tym razem Twoja notka smakowa: BB ma na końcu wyraźny posmak jodyny (aftertaste), tak charakterystyczny dla Islay – wyczuwalny również jako zapach w naczyniu po jego opróżnieniu.
    Jeśli mieszać ją z czymś, to tylko z gorzkim tonikiem, który uwypukli jej słodycz.
    Warto też porównać BB z innym torfowym blendem: Islay Mist oraz z najbliższą konkurencją, jak White Horse i BNJ a także „ciemnymi” blendami: Black Grouse i JW Black. Jeśli ktoś zasmakuje w BB, to koniecznie niech sięgnie po wersję 10YO – póki jeszcze jest dostępna, choć kosztuje 2 razy więcej.
    PS
    Pozdrawiam znad szklaneczki Dimple.

    • Tomasz Miler pisze:

      Skala dla bourbonów jest zdecydowanie bardziej pobłażliwa ponieważ uważam, że ich 100 punktów jest dużo niżej niż w wypadku SM.
      Kupiłem też White Horse i opiszę ją, z tej samej przyczyny, dla której opisałem BB. Pamiętaj jednak, że w BB nie ma wyłącznie SM i są to whisky młode. Nie ma mowy o porównywaniu ich z maltami. Co do BB 10yo, to pokusiłbym się najwyżej o sampla. Jeśli masz, chętnie się wymienię za jakieś SM.

      • Hubert pisze:

        czyli te 67 punktow dla BB nalezy trkatowac jako punktacja w kategorii SM-ow? bo juz sie zdziwilem ze tak nisko oceniasz BB… bo moim zdaniem to swietny blend przewyzszajacy nawet balansem kilka SM -ow

        • Tomasz Miler pisze:

          Tak w kategorii SM i zrobiłem to dla żartu. Nie wiem jednak czy się z tego nie wycofać ponieważ po komentarzach i mailach widać, że jest trochę mylące dla czytelników. To ekscytujące znać blend, który jest lepszy niż SM, ale to nie sztuka być lepszym od SM typu Loch Lomonod albo GlenGrant no age statement. Chętnie piję blendy, ale głównie z colą (bo po to są) i nie widzę sensu w nadawaniu im jakiegoś mistycyzmu, którego nie ma.

          • Hubert pisze:

            Sztuka nie sztuka a jednak… bo te Loch Lomondy czy inne Glen Parkery/Granty same bedac mimo wszystko SM -mi nadaja sobie wyzszy prestiz jednak a i cenowo sa wyzej niz BB; dlatego tez nie mowmy moze o mistycyzmie ale ladnie ze strony BB ( czy jeszcze paru innych fajnych blenodw jak chocby White Horse) ze nie badac SM i kosztujac mniej daja wiecej (od niektorych SM ) …. i takie blendy mysle warto znac

          • Tomasz Miler pisze:

            Zgadzam się, że blendy warto znać i dlatego o nich piszę 🙂 Zgadzam się też, że blendy można lubić i uwielbiać! Kompletnie mi to nie przeszkadza jeśli ktoś ma względem nich takie uczucia, ale ja ich nie mam i prywatnie, poza analizami na bloga, pijam blendy z colą ponieważ tak smakują mi najbardziej.

        • MS Addict pisze:

          Podobnie jak Lang’s Supreme 🙂

  2. Norberto Rossi pisze:

    To była moja druga whisky jaką piłem. Pamiętam zaskoczenie, że ten sam typ alkoholu może być tak inny. Mi smakuje na lodzie albo w koktajlu z syropem imbirowo-miodowym i cytryną, Z colą rzeczywiście wg. mnie nie pasuje.

  3. lukasz pisze:

    Przyznam, że w pierwszej chwili zobaczyłem ocenę punktową, pomyślałem że jest słaba. Proponuje bezspośrednio przy ocenie „total” dopisać że skala jest „maltowa”, skoro już i tak mamy drobne odstępstwo od założeń 😉

  4. n4k1r pisze:

    Z blendów jedyne co mi wchodzi bez mieszania i smakuje lepiej niż kilka maltów które miałem okazję wypić, to Bushmills Black Bush. The Black Bottle nie piłem i widać będę musiał spróbować 🙂

  5. nowy pisze:

    W tej cenie mam James Kinga 12Y, który jest u nas dostępny od pewnego czasu. Zdecydowanie lepszy od BB. Czy Pan Tomasz Szanowny miał z nim do czynienia. Swoją droga kto to sprowadził do PL to nie mam pojęcia.

  6. nowy pisze:

    W tej cenie to JK 12Y nie zagraża ani jasiek 12y ani balantajms 12Y.

  7. JK44 pisze:

    Swoją drogą może kiedyś na tym pięknym blogu doczekamy się notki smakowej jasia 12 bo obrósł już jasiek 12 legendą .

  8. JK44 pisze:

    No tu super ! Bo kto pijał z moich znajomych Jasia 12Y to jest wniebowzięty, a ja jakoś sceptycznie podchodzę do tematu. Ale jeszcze nie próbowałem więc się nie wypowiadam. Pańskie notki dla mnie są bardzo pomocne i zobaczymy co mistrz napiszę o JW BL

  9. szczaq pisze:

    Witajcie! Mam pytanie, czy może mi ktoś doradzić gdzie szukać Black Bottle? Czy znacie miejsca gdzie można ją kupić pomijając selgros (nie ma go u mnie w mieście) oraz kupno przez internet? Pozdrawiam!

  10. Bond pisze:

    Dobra, ale szkoda że mocno zabarwiana karmelem. Zresztą na butelce jest informacja 🙁

  11. Wojtek Nowy pisze:

    Właśnie posmakowałem tego trunku. i jak dla mnie – nowicjusza, rewelacja 🙂 póki co miałem do czynienia z kilkoma blendami, ale ten przerósł moje oczekiwania i wiem że oddam się tej dziedzinie na pewno. Całkiem nowe doznania, całkiem nowa przyjemność i całkiem nowa jakość próbowania 🙂 polecam dla nowicjuszy.

  12. kraks pisze:

    Dzisiaj kupilem w osiedlowym sklepie Black Bottle w czarnym szkle za 79 zl. Wlasnie proboje i musze powiedziec ze jest naprawde dobra.

  13. Wojtek S. pisze:

    Słyszałem że idealnie łączy się z Drambuie w koktajlu Rusty Nail.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

« »
Scroll to top