Chcesz wziąć udział w degustacji whisky ze mną?
Sprawdź kiedy poprowadzę kolejną w Twoim mieście

Alkohol wieczoru #120: Jack Daniel’s Single Barrel

Jack Daniel’s Single Barrel to chyba najbardziej inspirująca z mainstreamowych whiskey. Jest z jednej beczki, ma indywidualnie opisaną etykietę wzkazującą numer butelki i miejsce leżakowania, a do tego można kupić całą beczkę i oglądać własne imię i nazwisko na etykietach!

Jack Daniel’s Single Barrel Select to whiskey pochodząca z jednej beczki. Oznacza to, że kupując dwie różne butelki, można oczekiwać pewnych różnic w aromacie i smaku. Praktyka pokazuje, że są to różnice minimalne, ale może uda nam się zgłębić ten temat ponieważ oprócz JDSB Select mam też starszą wersję butelki JDSB, która pochodzi sprzed liftingu przeprowadzonego w roku 2009. O liftingu wspominaliśmy na Open-bar.pl.

Każda beczka zajmuje w magazynie innną lokalizację a deski mogą pochodzić z różnych drzew. Przez to właśnie żadna z beczek nie wpływa na trunek w ten sam sposób. Jest to przyczyną pewnej nieprzewidywalności, która może budzić zarówno obawy jak i podwyższone oczekiwania. Beczki do butelkowania JDSB są oczywiście pojedynczo wybierane przez Jeffa Arnetta, który jest Master Disstillerem, oraz panel degustacyjny więc potężne odchyły w jedną albo drugą stronę są raczej niemożliwe. Przez lata miałem kilka butelek tej whsikey, ale kiedy spojrzę w tył nigdy nie czułem wyjątkowo mocnych różnic między beczkami (choć wcale nie byłem nastawiony na poszukiwania).

Warto dodać, że destylarnia Jack Daniel’s umożliwia także fanom marki na całym świecie zakup całej beczki i zabutelkowanie jej jako Jack Daniel’s Single Barrel. Na etykietach pojawiają się wtedy nie tylko standardowe informacje dot. whiskey, ale także imię i nazwisko zamawiającego. Można nawet przyjechać do destylarni i samemu wybrać beczkę na jednym z górnych pięter magazynu. Nie wiem jaki jest koszt sprowadzenia i oclenia takiego ładunku, ale producent informuje, że trzeba liczyć się z ceną zbliżoną do ceny detalicznej w kraju, do którego sprowadzamy, a z jednej beczki rozlewa się około 250-270 butelek. Dokładna liczba zależy oczywiście od tego jak duże było Angel’s Share, które w przypadku JDSB podobno sięga 30% (za cały okres leżakowania).

Notka smakowa

Kategoria: bourbon i whisk(E)y amerykańskie
Oko: ciemnobursztynowy
Nos - 21- lotny, słodki, waniliowy, drzewny, lakiery
Język: - 20 – ekstraktywny, lekko pieprzny, ale przyjemny
Finisz: – 21 – nie wszyscy to lubią, ale to porządny, mocny, drzewny, waniliowy, słodki, trwający i dobry boubonowy finisz (język nie wie gdzie jest Tennessee ;) )
Balans - 21
Total: 83/100 = warte poznania
ABV: 45%
Warto wiedzieć, że JDSB jest sprzedawany w różnych ABV:  w Europie ma 45%, w USA 47%, a w strefach bezcłowych wersja ze srebrną etykietą ma 50%.
Cena: PLN 180

 

 

krest button

 

Powiedz „dość!” zbyt obszernym portfelom i postaw na elegancję. Kliknij w baner i odkryj portfel bez podszewki Manufaktura Miler.

portfel-po przeczytaniu

 

22 Responses to Alkohol wieczoru #120: Jack Daniel’s Single Barrel

  1. alex pisze:

    ilu letni jest single barrel ???

  2. acinron pisze:

    Wyobraźnia nie zawsze mówi prawdę
    Wypowiem się od strony laika
    Wypowiedz moja będzie zawierała opinie które udało mi się zdobyć w sieci
    powiem że zbytnio nie szukałem
    także mogą mijać się z prawdą
    ale że lubię sobie pogadać to czemu nie
    JDSB piłem raz i była to moja jedna z najlepszych whisk.. jakie piłem
    a piłem ich tylko kilka :)
    z ”dobrych” był jeszcze Johnnie Walker Blue Label i Platinum albo Gold
    JDSB kupiłem po 145
    pisze o cenie bo ma ona spore znaczenie przy zakupie trunków
    smakował super
    ma sporo smaków
    i jest tańszy od 2 wymienionych
    acz to oczywiście ich nie przekreśla
    Blue jest bardzo drogi także odradzam kupno
    chyba że kogoś stać na taką zabawę :)

    do czego zmierzam
    powiem tak
    ja go kupiłem bo jestem jakby to powiedzieć kolekcjonerem który będzie niebawem degustował
    także chciałem go mieć i mam

    ponoć za taką kasę każdy single malt bije go o głowę albo nawet o kilka głów
    to jest opinia z forum o single maltach
    oczywiście opinie są po to aby je wygłaszać i najlepszym sposobem jest spróbowanie
    bez tego jakby nigdy nie będziemy wiedzieli co jest co

    trzeba jednak trochę podejść do tego na luzie
    JDSB to Tennessee Whiskey a nie Single Malt
    i nawet jak różnica będzie spora to warto posmakować i tego i tego

    także pijmy oczywiście z umiarem i cieszmy się każdą miłą chwilą w naszym życiu

    ze swoje strony mogę powiedzieć że warto zbierać się w grupy
    czyli osoby z jednego miasta powinny poznać się bliżej
    i dokonywać zakupów wspólnie
    lepiej kupić butelkę w 5 osób
    wtedy to nie zaboli a posmakuje się tego co się będzie chciało
    a pustą butelkę proponuję przeznaczyć na licytację :) ta następna będzie trochę tańsza :)

    Mam nadzieje że nie śmiecę zbytnio naszemu gospodarzowi :)
    mam taką wadę że uwielbiam pisać posty i nic na to nie poradzę

    także Tomaszu pisz, pisz i pisz
    podoba mi się twoje podejście do prowadzenia tego bloga i zachowanie w stosunku do innych użytkowników
    nie to żebym cie chwalił
    ale myślę że jest to bardzo dobra droga
    i każdy kto tu raz zawita to pozostanie choćby z czystej ciekawości

  3. Tomek pisze:

    Jak zapewne wiesz zgodnie z prawem, bourbon i Tennessee whiskey muszą być leżakowane w nowych beczkach wykonanych z amerykańskiego białego dębu przez minimum 2 lata. Wyjątkowośc destylatów przeznaczonych do edycji single barrel podlega maturacji zdecydowanie dłuższej np: Four Roses Single Barrel 7lat, a nawet znacznie dłużej Elija Craig Single Barrel 18lat . Ciekawostką jest Blanton’s Single Barrel destylarni Buffalo Trace w edycji Straight From The Barrel rozlewany jest wtedy gdy jest na to gotowy ;) ciekawa zawartość alkoholu od 64% do nawet 68%.

    • alex pisze:

      chodzilo mi ilu letni jest JD single barrel :D :) ale milo tez się czyta te odpowiedz:) :D

      • Tomasz Falkowski pisze:

        Z przyjemnością odpowiem na pytanie dotyczące wieku JD Single Barrel. Jak podaje producent, przeciętny wiek tej edycji, to 6+YO, ale wyznacznikiem selekcji beczek jest tu wyłącznie pożądana przez mistrza destylacji paleta destylatu. Wspomnę tylko, że beczki do JD Single Barrel pochodzą z najwyższych pięter magazynów leżakowych JD, co przyspiesza maturację i wzmacnia esencjonalność palety tej whiskey.
        Mam nadzieję, że rozwiałem wszelkie wątpliwości.

    • Hej Tomku.
      Małe sprostowanie do twojej wypowiedzi:
      Bourbon Whiskey (i Tennessee Whiskey) muszą być przetrzymywane w beczce dębowej – a i owszem. Jednak ani słowa w prawie, czy ma to być amerykański dąb biały (na szczęście).
      To tyle :)

  4. K.M. pisze:

    Tomek, a można Cie prosić byś przy notkach single barrel podawał numer beczki z której akurat piłeś? Wiem, że różnice w smaku są małe ale zawsze to jakiś „smaczek”, a poza tym może ktoś z forum będzie miał szczęście mieć butelkę z tej samej beczki.
    Pozdrawiam

  5. olko pisze:

    Witam wszystkich smakoszy:) Panowie dostałem w prezenie Arran 14yo…ktoś coś może powiedzieć o tej whisky?

    • MS Addict pisze:

      To bardzo przywoity niedrogi i niezbyt skomplikowany SM – doskonały jako początek przygody z mniej znanymi łyskaczmi :-) Jest produkowany przez destylarnię Arran na wyspie Arran – z niej pochodzi dobry blend Robert Burns.
      Wersja 14YO – jesli ma 46% to jest to wypust zdaje się z 2010 roku, finiszowany w dębie po sherry i burbonie. Typowy lekki malt z Islands – nie tak dymny i torfowy jak napitki z Islay: spod skromnej morskiej słonej bryzy przebijają wyraźne slodkie suszone owoce oraz nuta cynamonu. To, obok Scapy, jedna z moich all-time-favourite whisky :-).

      • olko pisze:

        Dzieki za odpowiedź. To bedzie mój piąty malt, powoli wchodzę w ten świat:)

        • MS Addict pisze:

          Mam nadzieję że bedzi Ci smakowć! Dostałeś fajny prezent, bo aktualnie to chyba nadal najstarszy rynkowy produkt tej gorzelni: Arran oficjalnie istnieje zaledwie ~16 lat i Twoja flaszka to bodaj najstarsza wypuszczona na rynek partia – nie liczę tu sampli rozdawanych zawodowym degustatorom ani alternatywnych bottlingów.
          Jeśli podpasuje, to sprobuj np. Six Isles ((Arran wchodzi w jej skład) albo blendów Isle of Skye i Islay Mist :-)

  6. lepiej etos narodowy pisze:

    Ech. Też mi coś. Równie dobrze można zrobić bimber, albo dać do zrobienia komuś kto umie, potem nalać w butelkę i wydrukować sobie etykietę. Na pewno smak będzie lepszy, a na dodatek narodowo w treści i w formie.

    • Tomasz Miler pisze:

      Wybacz, ale trafiłeś na bloga, na którym tego typu opinie nawet początkujący czytelnicy nazywają ignorancją … Wystarczy się pochylić nad szklanką żeby wiedzieć, że nie masz racji.

    • Hubert pisze:

      tak tak ” wóda na myszach” „perfumy”… masz racje…

  7. MS Addict pisze:

    Pytanie: czy przewidujesz notkę którejś z JD Master Distillers Edition?
    Pozdro!

  8. acinron pisze:

    Żeby trochę uśrednić
    bimber czemu nie
    ma swoją tradycję i zwolenników
    acz każdy robi inny i trudno by było go porównać

    natomiast wóda na myszach jest trochę innym produktem
    sam czas w jakim leży w dębowej beczce
    10 czy więcej lat ma jakby z goła inny wpływ na końcowy produkt

    oczywiście są whisky słabe
    ale i są whisky dobre
    tak jak z każdym innym trunkiem

    także proponuje uszanować naszego gospodarza i bardziej wyważać posty

    czyli operować przykładami
    a nie pisać że whisky jest zła

    whisky jest pewnie przeszło 1000 gatunków
    może przeszło 10000

    jest to jeden z kilku blogów
    bawmy się tu dobrze

    nie usiłujmy negować czegoś czego nie można zanegować

    moim zdaniem
    lepsza jest najgorsza whisky niż normalna wódka
    można ją powili sączyć
    to jakby inny trunek

    oczywiście nie mówię że wódka czy bimber jest zły

    wóda jest innym trunkiem
    pijemy ją do zagrychy
    czy dobrego jedzenia

    whisky pasuje do wieczornych posiedzeń przy kominku
    z colą jest dobra jako zastępstwo piwa

    mimo ze mamy inne zdania
    co jest na szczęście normalne
    starajmy się zachować jakiś porządek na blogu

    http://www.youtube.com/watch?v=GZrGyySwmbM
    a to link który wstawił człowiek pijak na swoim blogu
    http://czlowiek-pijak.blogspot.com/

    trzeba się szanować
    i dobrze bawić
    bo nas czas jest z góry policzony
    i z każdym dniem upływa :)

  9. msq pisze:

    Miesiąc temu dostałem butelkę JD Single Barrel, ale dopiero teraz postanowiłem jej spróbować. Dopiero zaczynam przygodę z takimi trunkami. Pierwsze, co mnie zaskoczyło po otwarciu butelki to bardzo przyjemny, słodki, wręcz miodowy zapach. Smak dość intensywny, ale różni się od tego, co próbowałem wcześniej (whisky z dolnej półki cenowej). Próbuję jej w temperaturze pokojowej, bez dodatku lodu. Czy warto dodać trochę wody dla złagodzenia smaku?
    Pozdrawiam!

  10. siwyx pisze:

    Ostatnio zakupiłem butlę JD Single Barrel.RICK R-25,BARREL 12-2303,BOTTLING DATE 5-15-12.piłem z kropelką wody zapach drzewo i wanilia smak pieprzny koniec mocny,drzewny tak lubię wróciły wspomnienia kiedy to pierwszy raz starszy brat dał mi whisky posmakować.Jeśli jest ktoś z Torunia i ma butlę z innej beczki jestem chętny na wspólną degustację.

  11. om pisze:

    Tomku,
    A kiedy zobaczymy Twoja recenzję Jack Daniels Master Distiller Edition?
    Swoją drogą to w końcu JD który na prawdę mi smakował!
    Pozdrowienia serdeczne,
    om

    • paweł pisze:

      to jest to samo co wersja z czarna etykietą różnią się paroma
      procentami ok 3 oraz etykietą więc nie ma co testowac

  12. Paweł pisze:

    Wersja ze srebrną etykietą ma nazwę Jack Daniel’ Silver Select

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

« »
Scroll to top