Chcesz wziąć udział w degustacji whisky ze mną?
Sprawdź kiedy poprowadzę kolejną w Twoim mieście

Alkohol wieczoru #1: Bunnahabhain 12 yo

Bunnahabhain to jedna z tych destylarni, w której nie uważa się, że błyszczące alembiki i tony gadżetów sprawią, że whisky będzie lepsza. Podoba mi się to. Bunnahabhain jest z Islay, ale mocno odbiega smakiem od swoich sąsiadów. Uważam ją za świetne wprowadzeniem do świata whisky słodowej.

 

 

Typ alkoholu: whisky słodowa
Wiek: 12 lat
Kolor: miedziany
Nos: słodka, karmelowa, lekko winna
Język: orzechowa, kremowa, lekko dymna, niezwykle dobrze zawoalowany alkohol
Finisz: rozgrzewający, czekoladowy
ABV: 40%
Cena: ok. 140 PLN

krest button

 

Mój najnowszy projekt

Z wielką dumą informuję, że dzięki Miler Spirits, po 100 latach nieobecności do Polski powraca kultowa brandy marki Shustoff !!! Specjalnie dla czytelników MilerPije przygotowałem możliwość zamówienia butelki wersji 11yo w cenie 129zł zamiast 169.

Żeby odebrać voucher rabatowy podaj swój adres e-mail poniżej…

7 Responses to Alkohol wieczoru #1: Bunnahabhain 12 yo

  1. […] Bunnahabhain 12, notkę smakową możesz przeczytać w jednym z moich poprzednich postów. Kliknij tutaj. Dodane w Bez kategorii przez Tomasz Miler. Link […]

  2. om pisze:

    Tomku. Znalazlem w koncu te butelczyne i wlasnie sacze kolejna szklaneczke ale: po pierwsze podstawowa 12 letnia wersja ma 46.3% i nie jest filtrowana na zimno, a po drugie zdziwiony jestem, ze polecasz ja dla poczatkujacych. To dosyc specyficzna whisky nie mniej oryginalna niz torfiaki z Islay glownie ze wzgledu na bardzo specyficzny zapach. Dlugo z tesciem zastanawialismy sie z czym go skojarzyc i stanelo na zapachu przyprawy do zup Maggie. A smak bardzo co oczywiste pieprzny choc z kazdym lykiem rosnie uczucie oleistosci i slodyczy trunku. Jedna z oryginalniejszych whisky ktore mialem do tej pory okazje sprobowac.

    • Tomasz Miler pisze:

      Masz nową wersję Bunnacabhain. Też już ją mam i niedługo dodam nową notkę i odniosę obie notki do siebie. Zgadzam się z Tobą, że pełne zrozumienie Bunna przez początkującego fana whisky jest niemożliwe, ale i tak polecam ją ze względu na niezwykle wysoką pijalność!

  3. ulisses pisze:

    Tak tez pomyslalem, ale starej wersji juz chyba nie uswiadczysz, a co do powszechnej pijalnosci nowej mam spore watpliwosci. Jak mnie sie zdaje nazbyt oryginalna. Z ochota posluchalbym wrazen z zaserwowania jej na Twoich prezentacjach. Swoja droga kiedy zawitasz do Krakowa?

    • Tomasz Miler pisze:

      Musisz pamiętać, ze w ocenie sensorycznej dowolnego napoju lub pożywienia jest bardzo dużo czynników, które wpływają na to jak go postrzegasz. Miałem już Bunnę 46.3% na degustacji i nie był to żadne problem dla degustujących. Mało tego, wiele osób uznało ją za najlepszą z całej stawki. Z Twojego komentarza nie do końca rozumiem czy uważasz, że ta whisky jest niedobra, czy że ma zbyt nietypowy smak dla osoby początkującej?

      • ulisses pisze:

        W mojej ocenie nietypowy ma przede wszystkim zapach, który mi zdecydowanie nie odpowiada za to smak jest ciekawy. Gdybym jednak zaczynał od tej whisky, a nie traktował jako kolejny etap poznawania różnorodności tego trunku to pewnie bym się zraził. Kolejnej butelki jednak nie kupię. Przypomina mi się, że chyba starą wersję jednak kiedyś w barze zamówiłem i skojarzenie jakie mi pozostało to Lagavulin bez torfu. Smak winny? owocowy?

« »
Scroll to top